niedziela, 22 marca 2020

"Dom na kurzych łapach" - Sophie Anderson

Na moim blogu raczej nie recenzuję pozycji dla dzieci głównie ze względu na fakt, iż mamą nie jestem, a tylko (a może aż) ciocią. Jednak w związku z akcją #zostanwdomu itp. stwierdziłam, że skoro rodzice spędzają czas z dzieciakami w domu to podrzucenie pewnej książki, właśnie dla dzieciaków nie będzie najgorszym pomysłem. Dlatego też przychodzę do Was z przyciągającą oko, (dokładnie tak książka dla srok) pięknie wydaną baśnią o przyjaźni i więzach rodzinnych. Oto i ona pozycja z kategorii książki dla dzieci

Serdecznie zapraszam do recenzji ,"Dom na kurzych łapach".


"Dom na kurzych łapach" magiczna baśń folklorystyczna, moim zdaniem jest to pozycja nie tylko dla najmłodszych, ale również dla tych nieco starszych czytelników. Piękna historia o poszukiwaniu swojej drogi w życiu, o dorastaniu i stawaniu z przeciwnościami losu twarzą w twarz. Opowieść pokazująca, że nie zawsze wszystko idzie po Naszej myśli i że, życie często rzuca Nam kłody pod nogi. 

Pozycja na prawdę pięknie wydana, czyta się ją przyjemnie i szybko. Dopasowana pod dzieciaki, nieco większa czcionka i większe niż zazwyczaj odstępy między linijkami, za to bardzo duży plus. 

Pozdrawiam i do przeczytania.

poniedziałek, 2 marca 2020

"Oddech w związkach. Oddychaj świadomie, kochaj pełniej" - Grzegorz Pawłowski

Oficjalnie się przyznaje, chciałam uciec od poradników, a raczej o ich recenzji. Cóż, znów nie wyszło. Po raz kolejny w ręce wpadła książka z gatunku poradniki.  Jak mam w zwyczaju podeszłam do niej z dużą ostrożnością - "Oddech w związkach. Oddychaj świadomie, kochaj pełniej" autorstwa Grzegorza Pawłowskiego bardzo miło mnie zaskoczyła.


Nim zaczęłam czytać przekartkowałam książkę pobieżnie i przyznam spodziewałam się innej treści. Przede wszystkim liczyłam na więcej analiz i zestawień, a tutaj niespodzianka... Mnóstwo ćwiczeń oddechowych, mających pozytywny wpływ na Nasze relacje z drugą osobą. 

Poradnik czytało mi się na prawdę przyjemnie i szybko. Znajdziecie w nim wiele dobrych rad, które jeśli tylko się na nie otworzy na prawdę mogą zdziałać cuda. Nie jest to książka dla każdego. To pozycja dla dojrzałego czytelnika i przede wszystkim z otwartym umysłem. Ponieważ pomimo, iż Nasz świat idzie ku postępowi to seks (dokładnie tak, w książce o nim przeczytacie) jest w dzisiejszych czasach często tematem tabu. 

Tak jak wspomniałam książkę polecam, ale czytelnikom dojrzałym.

Pozdrawiam i do przeczytania.

środa, 12 lutego 2020

"Upadek Gondolinu" - Christopher John Reuel Tolkien, J.R.R. Tolkien , Alan Lee

Po wielu latach od odkrycia przeze mnie świata stworzonego przez J. R. R. Tolkiena przyszedł czas na książkę (niestety ostatnią wydaną jego twórczości) opowiadającą o wydarzeniach, które miały miejsce tysiące lat przed tymi opisanymi we Władcy Pierścieni. Nie będę ukrywać, że "Upadek Gondolinu" - Christopher John Reuel Tolkien, J.R.R. Tolkien, Alan Lee był dla mnie w pewnym sensie powrotem do wspomnień i starej miłości. Jednak muszę Was rozczarować. 
To nie będzie długi wpis.



Niestety, a może stety to będzie tylko kilka zdań, bo po prostu nie ma się tutaj nad czym rozwodzić. Książka jest pięknie wydana, te niecałe 300 stron czytałam kilka godzin (niestety tylko kilka). Przyznaję się, zarwałam nockę(jeśli można tak w tym przypadku powiedzieć). Czyta się szybko i przyjemnie, jednak jest to książka tylko dla fanów. Podobnie jak we "Władcy Pierścieni", czy "Hobbicie", jest dużo komentarzy i opisów. W owej pozycji znajdziemy trzy wersje jednej historii, a to nie każdemu może się podobać, tym bardziej, że jedna jest niedokończona.




Za możliwość przeczytania dziękuję portalowi https://www.jakkupowac.pl/.

Pozdrawiam i do przeczytania.

piątek, 7 lutego 2020

"What the F. Co przeklinanie mówi o naszym języku, umyśle i nas samych" - Benjamin K. Bergen

"What the F. Co przeklinanie mówi o naszym języku, umyśle i nas samych" autorstwa Benjamina K. Bergena to kolejna na moim blogu recenzja książki z dziedziny językoznawstwa. Pierwsza to "DOBRE MANIERY DLA MIŁYCH LUDZI KTÓRZY CZASEM MÓWIĄ K***A" - AMY ALKON, która była sporym rozczarowaniem. Na szczęście tym razem było inaczej. Pozycja na prawdę wciąga i z czystym sumieniem mogę już teraz napisać, że przypadnie do gustu wielu czytelnikom.


Autor dzięki analizom (wykresy również znajdziemy w książce) pokazuje Nam wulgaryzmy w całkowicie innym świetle. Wyjaśnia znaczenie najczęściej używanych wulgaryzmów, a także analizuje je pod kątem np. ilości liter. Badania przedstawione w książce oparte są na języku angielskim, ale autor pokazuje, że niezależnie od języka klasyfikacja przekleństw jest raczej uniwersalna. Bo przecież w każdym języku można znaleźć wulgaryzmy często i rzadko używane. Bergen wielokrotnie powtarza w swojej pozycji, że wbrew pozorom wulgaryzmy są ważne i potrzebne w Naszym języku. 

Pozycja, choć do najcieńszych nie należy czyta się bardzo przyjemnie i szybko, nie tylko przez umieszczone w niej spore ilości wykresów, ale przede wszystkim ze względu na język jakim jest napisana. Z całą pewnością "What the F. ..." pozwoli czytelnikowi zastanowić się głębiej nad używanymi wulgaryzmami. Jeśli ktoś lubi książki z dziedziny językoznawstwa to serdecznie polecam, również rodzicom, bo książka może pomóc m. in. w uświadamianiu dzieci i młodzieży czym są "ocenzurowane" słowa i jak ich używać.


Za możliwość przeczytania dziękuję portalowi https://www.jakkupowac.pl/.

Pozdrawiam i do przeczytania.

niedziela, 1 grudnia 2019

"Piąta ofiara" - J. D. Barker

"Czwarta Małpa" autorstwa J. D. Bakera długo zbierała kurz czekając na stosie hańby bym w końcu ją przeczytała. Jak wiecie z recenzji okazała się miłą niespodzianką. Dlatego też, gdy tylko na polskim rynku czytelniczym pojawiała się druga część trylogii pt. "Piąta ofiara" nie czekałam ani chwili, gdy dowiedziałam się, że może do mnie trafić.


Nie byłabym sobą, gdybym nie wspomniała o wydaniu. Zdarza mi się wybierać książki oczami, ale tutaj nie wyobrażam sobie by "Piąta ofiara" mogła wyglądać inaczej. Kontynuacja #4MK utrzymana jest w uwielbianym przeze mnie minimalizmie. Biel z niebieskim i odbity na okładce ślad dłoni w pełni do mnie przemawia.

No dobrze, ale nie o okładce tutaj mowa przejdźmy do treści. Mam co do niej nieco mieszane uczucia. Autor świetnie utrzymuje klimat zbudowany w pierwszej części, nie pozwalając czytelnikowi, ani na chwilę odpoczynku. Ciągła akcja, nie pozwala się nudzić. Czytając historie Czwartej małpy wiele razy zdarzyło mi się całkowicie zatracić się i zapomnieć o codzienności. Książkę czyta się naprawdę rewelacyjnie, niestety pojawia się "ale". Zakończenie, druga część jest nieco dłuższa, a kończy się jakby za szybko. W momencie, gdy akcja naprawdę nabiera tempa. Część druga się kończy i pozostawia duży niedosyt. Osobiście jestem trochę rozdrażniona takim rozwiązaniem i na tą chwilę nie szczególnie mam ochotę czekać na zamknięcie sprawy Czwartej małpy.


Za możliwość przeczytania dziękuję portalowi https://www.jakkupowac.pl/.


Pozdrawiam i do przeczytania.

piątek, 22 listopada 2019

"Gwiezdny Pył" - Neil Gaiman

Z twórczością N. G. Spotkałam się pierwszy raz jakiś rok temu, gdy w moje ręce wpadła pięknie wydana "Mitologia Nordycka". Byłam zachwycona. Obiecałam sobie, że po tak miłej niespodziance sięgnę po kolejne pozycje tego autora i tak wybór padł na "Gwiezdny Pył" prawdopodobnie najpopularniejszą z książek Gaimana.


Piękne czarne wydanie i przyjazna dla oczu czcionka dodatkowo zachęciły by sięgnąć po baśń dla dorosłych. Niestety muszę stwierdzić, że to jedna ze słabszych pozycji tego autora. Miłosna historia na jeden wieczór. Przyznaję czytało się przyjemnie, ale jestem rozczarowana. Książka miała duży potencjał, ale w tym przypadku filmowe zakończenie wygrało. Baśń z mocno bajkowym klimatem. Fabuła bardzo przewidywalna. Jeśli jednak ktoś szuka fantastyki z romantyczną historią w tle to Gwiezdny Pył spełni jego oczekiwania.


Za książkę dziękuję portalowi https://www.jakkupowac.pl



Pozdrawiam i do przeczytania.

czwartek, 21 listopada 2019

"Czwarta Małpa" - J. D. Barker

W mojej biblioteczce przeważa fantastyka, tak też jest na blogu. Przez brak czasu i szarą codzienność coraz rzadziej odwiedzam bibliotekę w poszukiwaniu perełek, które będą warte zarwania nocki. Przez długi czas nie umiałam też czytać nic innego niż fantastyka. Inne gatunki po prostu mnie usypiały, aż tu nagle niespodzianka i  odkrycie "Czwartej Małpy" autorstwa J. D. Barkera. Już na wstępie muszę Wam się przyznać, że to najlepszy thriller przeczytany przeze mnie w ciągu ostatnich miesięcy. No dobrze, do rzeczy. 

Zapraszam na recenzję I Tomu trylogii autorstwa J. D. Barker pt. "Czarta Małpa" (Dwie kolejne części już powstały, niestety na trzecią musimy jeszcze zaczekać. Nie podano daty polskiej premiery).


"Czwarta Małpa" - pierwsza część trylogii 4MK. Długo zwlekałam by zabrać się za ten thriller i bardzo żałuję, bo tak dobrej historii już dawno nie czytałam. Ciągłe zwroty akcji, która nie zwalnia ani na chwilę, do tego mrok i pamiętnik psychopaty. Początek może zniechęcić, ale jeśli przebrniemy przez pierwsze strony i "odnajdziemy" zapiski z pamiętnika mordercy to uznamy, że nie na prawdę warto. Książka wciąga, historia nie jest przerysowana. Całość jest bardzo dokładnie przemyślana, a towarzysząca całej historia zagadka kryminalna nie pozwala czytelnikowi nawet na chwilę złapać oddechu i odpocząć.

Zarwałam kilka nocy by przeczytać ją jak najszybciej i nie żałuję, że akurat ją wybrałam by na nowo wrócić do thrillerów, które jeszcze w szkole średniej tak nałogowo pochłaniałam. 


Zachęcam Was do sięgnięcia po tę pozycję, a ja biorę się za drugi tom.

Pozdrawiam i do przeczytania.

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia