Buraczkowe usta z Rimmel i KOBO

piątek, kwietnia 10, 2015

Witajcie,
Dziś będzie bardzo kolorowo, a mianowicie mam dla Was podwójną recenzję kosmetyczną, będą królować usta i mój ulubiony fioletowo-buraczkowy kolor.
Z przyjemnością przedstawiam moich kolorowych ulubieńców
Pomadka RIMMEL LASTING FINISH BY KATE NR 30 oraz Konturówka KOBO PROFESSIONAL LONG LASTIG LIP LINER NR 108 SENSUAL PURPLE

Z chęcią piszę dla Was te recenzję ponieważ oba kosmetyki sprawdziły się świetnie, z przyjemnością zaprezentuje Wam usta w trzech odsłonach:

  • konturówka
  • pomadka
  • konturówka + pomadka

Na pierwszy ogień idzie Konturówka od KOBO przyznam, że przy kupnie nie do końca byłam do niej przekonana bo nie lubię tych z wmontowaną temperówką, ale ostatecznie jestem z niej bardzo zadowolona, kosztuje około 13 zł, bez większych problemów utrzymała się na dwóch imprezach urodzinowych (łącznie 6h).


Jak przystało na kosmetyki KOBO producent umieścił skład na produkcie.




No i oczywiście jak sama konturówka prezentuje się na ustach, jedyny dodatek to baza pod makijaż na usta by je wygładzić i nawilżyć.


Konturówkę mamy za sobą więc przejdźmy do przedstawienia bliżej pomadki z Rimmel


Jedna z pomadek z Kolekcji By Kate Moss, moim ulubieńcem stał się już jakiś czas temu numerek 30, tym bardziej że już od dłuższego czasu szukałam jakiejś mattowej pomadki wpadającej w fiolet.


Bardzo dobrze nawilża usta, więc przeciwieństwie do konturówki nie potrzebuje bazy by nawilżyć usta bo robi to sama pomadka, kolor jest bardzo intensywny i choć podczas kupna wydawałam mi się bardziej mattowa, ale fakt iż na ustach delikatnie błyszczy dodaje jej uroku.


Trwałość podobna jak w przypadku konturówki, wytrzymała troszkę mniej bo z godzinkę przed końcem drugiego przyjęcia musiałam odrobinę poprawić usta. Koszt to około 22 zł.


No i oczywiście efekt jaki uzyskałam na ustach bez użycia bazy nawilżająco wygładzającej.


Moim faworytem jest zdecydowanie połączenie konturówki z pomadką, daje to na prawdę świetny efekt, który długo się utrzymuje na ustach, jedyny minus niestety w większości błyszczyków i pomadek ten duet również nie lubi pocałunków, bardzo łatwo ją przenieść np. na chłopaka.


A która opcja Wam najbardziej przypadła do gustu?

You Might Also Like

4 komentarze

  1. super kolorek! ;) ale ja jakoś uważam, że konturówka nie potrzebna :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Postaraj się bardziej dokładnie malować usta konturówką i będzie super!

    Obserwuję, będę wpadać i liczę na to samo od ciebie :)
    http://irresponsibly.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię takie kolorki na ustach ;) Chyba się skusze na KOBO ;)

    OdpowiedzUsuń

Kamila K.. Obsługiwane przez usługę Blogger.

Archiwum bloga

Prawa Autorskie

Wszystkie publikowane na blogu zdjęcia oraz treści są mojego autorstwa. Jeśli jest inaczej wyraźnie to zaznaczam.
Nie zezwalam na ich kopiowanie bez mojej zgody.

Jeśli chcesz skopiować coś z bloga proszę o kontakt - e-mail: wtrampkachdocelu@gmail.com lub w komentarzach pod postem.