Rival Hyaluron Booster Ampułki z Koncentratem by nawilżyć skórę twarzy, szyi i dekoltu

niedziela, kwietnia 26, 2015

Witajcie,
W te dla niektórych leniwą niedzielę.
Czytając poprzednie posty mogłyście się zorientować, że przez uczęszczanie na basen moja skóra, szczególnie na twarzy jest, a raczej była w strasznej kondycji, po prostu była strasznie wysuszona i nawadnianie organizmu i mocno nawilżający krem nic tu nie pomogły, aż w sumie przez przypadek bo będąc na promocji Rossmanowskiej, znalazłam coś co jak się okazało bardzo pomogło już po 3 dniach stosowania. 
Przedstawiam Rival Hyaluron Booster Ampułki z Koncentratem



Pomimo zastosowania się do porad kosmetyczek i wizażystek, że gdy skóra jest bardzo wysuszona przez chlor i inne czynniki zewnętrzne powinnam zaopatrzyć się w kremy do skóry atopowej to niestety takie kremy nic nie pomogły. 
Podczas robienia makijażu bałam się wg. sięgać po fluid bo suche skórki były strasznie widoczne i można było powiedzieć, że zmieniam skórę jak wąż.


Wydałam dużo pieniędzy a kondycja skóry z dnia na dzień była coraz gorsza, zaczęłam więc poszukiwania na własną rękę i znalazłam coś co w końcu dało mojej skórze ulgę.


7 małych szklanych buteleczek, które czynią cuda, a kosztują grosze. W opakowaniu znajdziemy siedem 2 ml szklanych ampułek z płynem w kolorze mleka rozcieńczonego wodą o konsystencji syropu, które kosztują zaledwie 8,99 w Rossmanie. 


By uwolnić moc koncentratu należy dosłownie złamać szyjkę ampułki, ten zaś stosujemy na oczyszczoną skórę twarzy, szyi i dekoltu. Dziś zużyje 4 ampułkę, ale efekt po 3 dniach kuracji jest o niebo lepszy niż po miesięcznej kuracji z kremem do skóry atopowej.


Skóra już po pierwszym użyciu wyglądała na świeższą, bardziej nawilżoną i elastyczną, a suche skórki przy małej pomocy peelingu zostały usunięte. Kąciki ust przestały pękać z wysuszenia, nos, policzki i czoło są nawilżone i nie ma już prawie żadnych oznak przesuszenia, a zostały mi jeszcze 4 ampułki, więc do końca kuracji moja skóra będzie jak u niemowlaka.


Tygodniowa kuracja kosztuje niecałe 10 zł, ale w porównaniu z kremami, które kosztowały po kilkadziesiąt złotych i nie pomogły uważam, że warto i jeśli po zakończeniu stosowania moja cera po jakimś czasie znów zostałaby tak podrażniona przez np. chlor którego niestety nie mogę wyeliminować gdyż jest na basenie to z pewnością wrócę do niego i z chęcią powtórzę kurację.


You Might Also Like

4 komentarze

  1. Gratuluje, udało Ci się zachęcić mnie do kupna! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę i mam nadzieje, że pomoże Ci tak samo jak mnie :)

      Usuń
  2. Ja też mam coś ze skórą na twarzy, ale przyznam szczerze, że również mnie zachęciłaś ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło że komuś może się taki pościk po moich doświadczeniach przydać :)

      Usuń

Kamila K.. Obsługiwane przez usługę Blogger.

Archiwum bloga

Prawa Autorskie

Wszystkie publikowane na blogu zdjęcia oraz treści są mojego autorstwa. Jeśli jest inaczej wyraźnie to zaznaczam.
Nie zezwalam na ich kopiowanie bez mojej zgody.

Jeśli chcesz skopiować coś z bloga proszę o kontakt - e-mail: wtrampkachdocelu@gmail.com lub w komentarzach pod postem.