Woda tylko przelatuje przez mój organizm, zamiast się wchłonać, co zrobić by nawodnić organizm? Moje metody.

niedziela, kwietnia 12, 2015

Witajcie,
Dziś znów trochę medycznie, ale myślę że takie posty również są bardzo potrzebne i pomocne.

Szkoląc się a Trenerkę Wellness miałam możliwość analizy składu własnego ciała, m in. poziom tkanki tłuszczowej oraz mięśniowej, wiek organizmu czy też właśnie poziom nawodnienia organizmu, wynik był przerażająco niski pomimo wypijanych przeze mnie w ciągu dnia ilości płynów. Gdy szkoląca Nas osoba przedstawiła mi mój poziom wody w organizmie nawet nie wiedziałam co odpowiedzieć, w głowie miałam za to jedno pytanie : "Jak to możliwe skoro piję tyle napojów dziennie?!"
Szybko mi wyjaśniła o co dokładnie chodzi i dlaczego tak się dzieje, przyznam że nie do końca sama zgadzam się z tą teorią, ale tych jest mnóstwo. Dostałam informację, że mój organizm jest odwodniony ponieważ dostarczam o wiele mniej płynów niż przez cały dzień oddaje z organizmu, no ok mogło tak być. Ale jak to zmienić, skoro sama woda nie pomaga?


Dostałam kilka wskazówek co zrobić by poprawić poziom nawodnienia organizmu, dużo też czytałam no i pomógł mi mój Kamil.

Nie potrzeba wiele by woda łatwiej i w większej ilości przyswajała się w Naszym organizmie.
Wystarczy zamienić wodę kupowaną w butelkach na te z kranu, przegotować ją, zamrozić i odmrozić a następnie dodać do niej kilka składników. Wiem trochę zachodu z tym zamrażaniem i odmrażaniem, ale sprawdziłam na sobie i są efekty. Jeśli chodzi o składniki które musimy dodać do wody by ta lepiej się przyswajała to sól (polecam himalajską gdyż zwykła sól kuchenna to sam chlorek sodu oczyszczony z minerałów), choć tą polecam bardziej przy wysiłku fizycznym i po nim. (ok. 9gram na litr)
A dlaczego? Już Wam mówię.

Sól zwiększa wchłanianie wody i pomaga w jej zatrzymywaniu w organizmie podczas i po wysiłku
Dodanie do płynów sodu (soli kuchennej) zwiększa wchłanianie węglowodanów, co z kolei zwiększa wchłanianie wody. Uzupełnianie traconej z potem soli pomaga w utrzymaniu właściwej objętości krwi. Jeżeli podczas i po wyczerpującym wysiłku fizycznym pije się duże ilości czystej wody, może dojść do rozrzedzenia płynów wewnątrzustrojowych, co prowadzi do zwiększenia utraty wody z moczem. Taka sytuacja oznacza, że może nie powieść się nawodnienie organizmu a niskie stężenie sodu może przyczynić się do wystąpienia udaru cieplnego i wyczerpania. Aby temu zjawisku zapobiec, wypijane napoje powinny zawierać sód (tak są przygotowywane napoje dla sportowców, które zawierają sól w ilościach podobnych do występujących w płynach ustrojowych) albo wodę należy pić wraz z posiłkiem stałym.
Do wody najlepiej dodać i to nawet gdy nie dodajemy soli, łyżkę miodu oraz sok z cytryny, o wiele przyjemniej i łatwiej sięgamy po wodę gdy ta ma odrobinę zmieniony smak.

Przyjęło się, że podczas całego dnia powinniśmy wypijać 8 szklanek wody dziennie czyli około 2 litry, ja jednak po własnych doświadczeniach uważam że wody dostarczanej organizmowi powinno być po prostu więcej niż wody którą wydalamy przez skórę czy zawartą w kale.

Jeśli nie potrafisz się zmusić by wypijać dziennie te 2 litry wody to zacznij od 0,5 litra wody i stopniowo zwiększaj dawkę to dużo pomaga :)

O czym chciałybyście poczytaj w kolejnym poście?
  • Porady
  • Recenzję
  • A może coś zupełnie innego
Trzymajcie się ciepło i korzystajcie z pogody.

You Might Also Like

2 komentarze

  1. powiem Ci szczerze, ze zaciekawilas mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystko ok, tylko 0,5l to jest zbyt, zbyt mało. Ja też mam problemy z wypijaniem 1,5l, ale widzę po sobie, że czuję się wtedy gorzej - nie mam na nic siły, moja skóra jest sucha i boli mnie głowa ;) Woda to podstawa, pamiętajmy o tym ;)

    OdpowiedzUsuń

Kamila K.. Obsługiwane przez usługę Blogger.

Archiwum bloga

Prawa Autorskie

Wszystkie publikowane na blogu zdjęcia oraz treści są mojego autorstwa. Jeśli jest inaczej wyraźnie to zaznaczam.
Nie zezwalam na ich kopiowanie bez mojej zgody.

Jeśli chcesz skopiować coś z bloga proszę o kontakt - e-mail: wtrampkachdocelu@gmail.com lub w komentarzach pod postem.