Co denerwuje blogerów w blogosferze?

niedziela, maja 24, 2015

Witajcie
Dziś niestety będzie trochę zrzędzenia na blogosferę i to co się w niej dzieje. 
Kilka dni temu na Fan Page'u oraz w jednej z grup na Facebooku zadałam banalne pytanie oraz kilka możliwości odpowiedzi, oczywiście zostawiając otwartą furtkę dla odpowiadających na pytanie:

"Co Waszym zdaniem jest najgorsze patrząc na osoby, które dopiero zaczynają z blogowaniem?
*Sępienie o obserwację i komentarze,
*Pytania "jak zawierać współpracę, choć blog praktycznie nie istnieje",
*"Kupowanie" czytelników i stałych obserwatorów konkursami bo tak najłatwiej przyciągnąć na chwile czytelnika i podnieść sobie statystyki,
A może jest jeszcze coś co Was blogerów i blogerki z doświadczeniem irytuje u początkujących?
"
Wcale nie musiałam długo czekać by uzyskać odpowiedź. Od pewnego czasu mam kontakt z osobami, które nie tylko blogują, ale również poprzez bloga reklamują swoje wyroby. To one najczęściej odpowiadały na zadane przeze mnie pytanie.

Kochani nie mam zamiaru wrzucać każdego początkującego blogera/blogerke do jednego worka, ale obserwując blogosferę już ładnych parę lat zauważyłam, że dzieje się to coraz częściej tzw. pseudoblogerzy każdego dnia coraz bardziej mnie zadziwiają swoją kreatywnością, by zdobyć sławę z blogiem, który ma 1 post. 

Proszę o to kilka przykładów jacy to pseudoblogerzy są pomysłowi.

Obserwacja za Obserwację i Komentarz za Komentarz
To zna chyba każdy, kto należy choć do jednej z grup blogowych na Facebooku.
Na szczęście w nieszczęściu w tej "zabawie", królują nastolatki wymieniając się między sobą. Kurde jeśli już musisz do każdego wpisu na Facebooku wklejać te Twoje OBS/OBS czy KOM/KOM to przynajmniej napisz to całymi słowami. I tak robisz tylko SPAM przez kopiuj i wklej.  Owszem jest to najlepszy sposób na zdobycie tzw. przeze mnie pokazowych obserwatorów i chwilowy skok statystyk w górę. A potem wchodząc, czasem przez przypadek, czasem zamierzenie na bloga 12-15 latki, która ma 2 posty, blog prowadzony od tygodnia i ma statystki na poziomie takim samym lub wyższym niż nie jeden blog, który prowadzony jest rzetelnie od roku czy dłużej.

Blog ma tydzień, a już chciałabym podjąć współpracę, najlepiej z zagraniczną firmą.
Rozwalają mnie ciągłe pytania właśnie typu, jak napisać e-mail o współpracę, ile potrzeba obserwatorów by firma wzięła blog pod uwagę przy zawieraniu współpracy i wiele więcej z tej serii. Każdego dnia "Świeżak" pyta o to samo tylko w inny sposób, jak dostać coś za darmo mając bloga od tygodnia, max miesiąca. To nie jest mój pierwszy blog więc wiem o czym mówię.

Złe dopasowanie etykiet do treści
Jeśli już jakiś bloger napisze ciekawy i godny uwagi post to dlaczego nie potrafi dopasować do niego odpowiednich etykiet? Po to one są, by łatwiej znaleźć to czego szukamy a nie np. szukam profilaktyki pooperacyjnej a znajduje tekst jak złagodzić podrażnienie po depilacji. Jeśli na prawdę nie potrafisz dobrać etykiet do treści zrezygnuj z tego, wielu osobom oszczędzisz tym nerwów.
  
No i ostatni mój faworyt. W przeciągu zeszłego tygodnia widziałam kilka takich wpisów w grupach Facebook'owych. 

"Kupowanie" czytelnika konkursem by zaobserwował Nasz blog, pomimo, że często blog nie ma nawet jedno wpisu.
Ja rozumiem, że to fajny sposób na reklamę i rozkręcenie bloga, ale nie na tym rzecz polega by na blogu nie było nic wartościowego, ale konkurs trzeba już zorganizować, bo tak szybciej blog zdobędzie "sławę". Serio nie mam nic przeciwko jeśli blog istnieje pół roku, rok czy dłużej i autor chce podziękować w ten sposób swoim stałym i rzetelnym czytelnikom, czy też dostał możliwość współpracy z firmą, która SAMA do niego napisała i zaproponowała zorganizowanie na blogu konkursu gdzie są sponsorem nagrody, bądź po prostu chce świętować np. 1 urodziny bloga. Super, ale kurde jeśli na blogu nie ma NIC, a Ty już organizujesz konkurs, a w regulaminie w pkt. 1 jest Obowiązkowa obserwacja bloga, to sorry w moich oczach nie jesteś blogerem.

Tak, wiem, zapewne teraz dostane opierdziel od wszystkich razem i każdego z osobna, że powiedziałam prawdę co mnie i jak się okazało nie tylko mnie denerwuje w blogosferze, ale cóż, widocznie tak musi być. Nie boje się mieć swojego zdania i ponieść za to konsekwencji.

A jak to z Wami jest, zgadzacie się ze mną czy jednak jesteście w tej grupie osób, które będą bronić takich zachowań?

Pozdrawiam

You Might Also Like

0 komentarze

Kamila K.. Obsługiwane przez usługę Blogger.

Archiwum bloga

Prawa Autorskie

Wszystkie publikowane na blogu zdjęcia oraz treści są mojego autorstwa. Jeśli jest inaczej wyraźnie to zaznaczam.
Nie zezwalam na ich kopiowanie bez mojej zgody.

Jeśli chcesz skopiować coś z bloga proszę o kontakt - e-mail: wtrampkachdocelu@gmail.com lub w komentarzach pod postem.