Mój facet jest beznadziejny

poniedziałek, maja 25, 2015

Dość. 
Ile można?
Wchodzę do Inmedio po Women's Health i co widzę? Masę jak dla mnie bezużytecznych szmatławców, w których może 1-3 artykuły są godne uwagi. Praktycznie na każdej okładce kobiecej prasy znajdziemy tekst "Mój facet jest beznadziejny", "Co zrobić by facet zaczął o mnie dbać?" i wiele innych. 
Na prawdę, kto to do diabła czyta?! 
Kobieto ogarnij, żadna gazeta nie powie Ci jak "wychować" faceta!
Ja już nie wiem czy jestem z innej planety, czy mój facet jest idealny? 

Głupi stereotyp, że facet to duże dziecko, które nie potrafi nic zrobić i wszystko trzeba mu sto razy powtarzać. Guzik prawda, jeśli faceci to duże dzieci to kobiety są rozkapryszonymi dziewczynkami! Tak moje drogie, mamy więcej za kołnierzem niż mogłoby się wydawać.
Ja rozumiem, kobieta w domu, przykładna matka i takie tam, ale nie oszukujmy się, wiele z Nas to bałaganiary, zrzędy i marudy, nie wspomnę już o apokalipsie raz w miesiącu.
Wiem po sobie jaka okropna i zmierzła potrafię być, jak z resztą każdy komu zdarzy się wstać lewą nogą.

Na prawdę nie mam pojęcia kto piszę takie artykuły, ale przyznam mało mnie to obchodzi. Tylko po co tego tyle? Na pewno duża część z Was teraz myśli "co ona tam wie, ledwo dwadzieścia kilka lat, a już wszystkie rozumy pozjadała". Tak pozjadałam, jestem też cholernie zirytowana, bo jeszcze mogę zrozumieć gazety dla kobiet 30+, ale kurde żeby coraz częściej takie artykuły pojawiały się w tygodnikach dla nastolatek? To już jest przesada! Jak tak teraz nad tym myślę, to sądzę, a wręcz mam przekonanie graniczące z pewnością, że te teksty piszą kobiety których jedynym zajęciem jest zrzędzenie.

Mój facet nie jest beznadziejny, jest idealny!

Ja nie muszę się prosić by posprzątał rozrzucone skarpetki, pozmywał czy zrobił coś od siebie, robi to sam z własnej woli i nie muszę mu wcale przypominać, że coś trzeba zrobić, znosi moje humorki, zrzędzenie i fochy, no i oczywiście raz w miesiącu apokalipsę, ale ani słowem się nie odezwie, a jeszcze przyjdzie, przytuli, pocałuje, a jak boli to zaraz biegnie po środki przeciwbólowe do apteki, nawet pomaga mi w pisaniu artykułów, gdy mam niemoc twórczą, pamięta o każdej nawet najmniej ważnej dacie w Naszym związku. Gdyby mógł zrobił by jeszcze więcej, choć już teraz daje mi wszystko co najważniejsze - miłość i bezpieczeństwo, nie chcąc nic w zamian.

Oczywiście uznacie, że mam klapki na oczach i go idealizuje. Nie mam takiego zamiaru, bo nawet on ma czasem zły dzień i zrzędzi, ale przy tym całym zestawie, który mu serwuje jemu się wręcz należy kilka dni w miesiącu na swoje fochy.

Tak, wiem, teraz zaleje mnie fala krytyki, bo powiedziałam co myślę, no ale cóż tak musi być, przyjmę wszystko na klatę.

Pozdrawiam 
Kobieta z facetem idealnym.

You Might Also Like

0 komentarze

Kamila K.. Obsługiwane przez usługę Blogger.

Archiwum bloga

Prawa Autorskie

Wszystkie publikowane na blogu zdjęcia oraz treści są mojego autorstwa. Jeśli jest inaczej wyraźnie to zaznaczam.
Nie zezwalam na ich kopiowanie bez mojej zgody.

Jeśli chcesz skopiować coś z bloga proszę o kontakt - e-mail: wtrampkachdocelu@gmail.com lub w komentarzach pod postem.