Spojrzenie bez niklu czyli Intensywnie pogrubiający tusz do rzęs TREND SENSITIV od Lavera

środa, maja 20, 2015

Witam,
Żyjąc w obecnych czasach coraz więcej ludzi jest alergikami, a niektórzy nawet o tym nie wiedzą, nigdy by im nawet nie przyszło do głowy by wykonać jakiekolwiek testy.

Alergia jak wiemy może być wrodzona lub nabyta, czasem z niej wyrastamy, a zdarza się też tak, że jest powikłaniem po przebytej chorobie.

Dlatego też postanowiłam iż skupię się na alergiach kosmetycznych bo wolę pisać o czymś na czym się znam czy z czym mam styczność.  
Bardzo dużo kobiet skarży się na łzawienie oczu zaraz po wykonaniu makijażu. Niestety spora część kobiet, które na co dzień walczy z łzawieniem oczu bagatelizuję sprawę myśląc, że to tylko okresowa alergia, niestety nie zawsze to jest główna przyczyna łzawienia Naszych oczu, coraz częściej okazuję się, że Pani jest uczulona na Nikiel.

Co zrobić? Przestać się malować? Jak unikać niklu , który obecny jest o około 90% kosmetyków dostępnych na rynku? 
Producenci firm kosmetycznych nie są zobowiązani informować konsumenta iż w danym produkcie znajduje się nikiel, a dlaczego? 
Otóż nikiel w kosmetykach znajdziemy tylko w śladowej ilości. 
Co zrobić skoro w składzie prawie każdej mascary i innych kosmetyków głównie kolorowych jest pełno literek C np. C9001, które to właśnie są oznaczeniami Niklu?

Moje drogie spokojnie na szczęście są już firmy kosmetyczne, które zajmują się produkcją kosmetyków naturalnych takich jak np. mascary bez zawartości NIKLU.  
Jedną z tych firm jest Lavera i to właśnie ich mascare bez Niklu weźmiemy pod lupę.

Przedstawiam Intensywnie pogrubiający tusz do rzęs TREND SENSITIV od Lavera, który sprostał wyzwaniu i stał się idealnym rozwiązaniem dla kobiet, które są uczulone na Nikiel.



Specjalne ukształtowana szczoteczka pozwala nałożyć tusz na rzęsy by uzyskać efekt ich dłuższego, gęstszego i jaśniejszego wyglądu. Wzbogacona w ekologiczne woski takie jak ekologiczna jojoba. Innowacyjnie stworzona formuła sprawia, że pomalowane rzęsy szybko wysychają i nie sklejają się.  



Tusz jest dermatologicznie i oftamologicznie przetestowany, i może być łatwo usunięty za pomocą naszego łagodnego płynu do demakijażu, ale i podczas kąpieli przy użyciu samej wody, wiadomo i tak należy usunąć resztki makijażu wacikiem nasączonym tonikiem najlepiej na bazie ziołowej, ale takie rozwiązanie pomaga by nie podrażnić oczu płynami do demakijażu. Odpowiedni dla osób noszących szkła kontaktowe. 



Tusz od Lavera zaliczamy do kosmetyków naturalnych, więc bardzo potrzebny jest skład by ostatecznie wyeliminować składniki, które mogłyby uczulić indywidualne osoby.
 

Składniki: wodno-alkoholowy wyciąg z korzenia lukrecji*, kwas stearynowy, wosk pszczeli*, ester jojoby, algi, olej arganowy*, jedwab, szelak, ekstrakt z rokitnika zwyczajnego*, masło shea*, witamina E, masło kakaowe*, olej z orzecha kokosowego*, olej z kwiatu słonecznika, oliwa z oliwek*, olej z lnicznika siewnego, liposomy, ekstrakt z kwiatu lipy*, ekstrakt z róży*, ekstrakt z malwy*, witamina C, mieszanka olejków eterycznych

*składniki pochodzące z upraw ekologicznych




Cena tuszu to około 50 zł za 13 ml, ale tusz jest na tyle wydajny, że te 50 zł na kilka miesięcy można spokojni wydać tym bardziej jeśli jakaś Pani na prawdę nie wyobraża sobie życia bez makijażu (a są takie) mając uczulenie na nikiel to jest to dobra propozycja.



Na początku stosowania tusz specjalnie się nie wyróżnia, ale po dłuższym użytkowaniu rzęsy stają się gęstsze, grubsze, a nawet lekko się wydłużają.




Kochane a jak to z Wami jest, macie jakieś alergie, które wykluczają stosowanie konkretnych kosmetyków?
Piszcie w komentarzach, może kolejny post będzie z myślą o którejś z Was.

Pozdrawiam

You Might Also Like

0 komentarze

Kamila K.. Obsługiwane przez usługę Blogger.

Archiwum bloga

Prawa Autorskie

Wszystkie publikowane na blogu zdjęcia oraz treści są mojego autorstwa. Jeśli jest inaczej wyraźnie to zaznaczam.
Nie zezwalam na ich kopiowanie bez mojej zgody.

Jeśli chcesz skopiować coś z bloga proszę o kontakt - e-mail: wtrampkachdocelu@gmail.com lub w komentarzach pod postem.