wtorek, 30 czerwca 2015

Wstęp do podróży życia czyli Królestwo Faraonów

Odkąd byłam małym szkrabem marzyły mi się podróże po całym świecie, ale nie takie kilku dniowe. Najlepiej minimum miesiąc w jednym kraju by poznać tradycje, kulturę, ale niestety nie zawsze możemy mieć wszystko co tylko chcemy.
Jednak w dzisiejszych czasach wiele firm począwszy od kosmetycznych, a skończywszy na biurach podróży dają Nam szansę na spełnianie swoich zachcianek i marzeń. Jedną z takich firm okazało się Biuro Podróży traveloppa.com i postanowiło zorganizować konkurs, który może pomóc spełnić choć jedno z Naszych marzeń.

Konkurs

Konkurs chodził za mną już jakiś czas, ale cały czas głupio sobie wmawiałam: " A po co w ogóle brać udział i tak nie wygram", ale potem doszłam do wniosku, że i tak nic nie tracę, a taką podróż i tak już zaczęłam planować, więc może traveloppa pomoże mi w dopięciu wszystkiego na ostatni guzik.

No i się zaczęło.
Jest wiele cudownych miejsc, które są obowiązkowe do odhaczenia na mojej liście, ale to Egipt jest dla mnie krajem, który chce zobaczyć jako pierwszy na tej liście.
Spytacie: Dlaczego?
Egipt to królestwo Faraonów i cudownej Kleopatry, a także miejsce w którym nie sposób się nudzić. Jak wiecie po wpisie o parku linowym mam niedosyt wrażeń, dlatego też wakacje muszą być dla mnie aktywnym wypoczynkiem, a nie leniwym smażeniem się na leżaczku popijając drinki w kokosie.

Wizja podróży do Egiptu.
Mając w głowie wizję tego co zrobić i zobaczyć w Egipcie po prostu muszę. Zaczęłam planowanie. Wyjazd z moim Kamilem to nie lada wyzwanie (ciągle mu mało, uwielbia adrenalinę), ale podjęłam je. Challenge Accepted!

Wybierając Egipt jako miejsce docelowe miałam w głowie przede wszystkim zwiedzanie, ale nie mogłam też zawieść Kamila i Naszej małej zajawki do aktywnego wypoczynku.
Jako, że Egipt to miejsce, które ja chciałam zobaczyć bardziej niż Kamil to też ja ułożyłam plan spędzenia tych 7 cudownych dni w obcej cywilizacji.

Najpierw zwiedzanie, a dopiero później aktywny wypoczynek.

Abu Simbel
Sfinks na tle piramidy Cheopsa
Świątynia Hatszepsut
Maska Tutanchamona
Po dniu pełnym zwiedzania przyszedł w końcu upragniony czas na aktywny wypoczynek, a tu obowiązkowe było nurkowanie. Przecież nie bez powodu uczyłam się pływać.




Nurkowanie to obowiązkowy element, dlatego też na niego poświęciliśmy o wiele więcej czasu niż na resztę podczas tego pobytu, ale nie był to jedyny aktywny akcent Naszej podróży. W planach był jeszcze Quad Safari.


Aktywności nadszedł koniec, a pozostało Nam jeszcze 2 dni na leniwy wypoczynek, zakupy i dalsze już, spokojniejsze i bardziej na własną rękę zwiedzaniu Egiptu.




No dobrze, a teraz mniej przyjemna część tej podróży czyli koszty nie licząc biletów samolotowych.

7 dniowy wyjazd bez kosztów dojazdu dla dwóch osób po wyliczeniach wyniósł:
Cena/os.:
913 PLN
Razem:
1 826 PLN
Dodatkowe informację:
  • Dojazd własny
  • 2 osoby
  • Pobyt 7 nocy
  • All Inclusive
  • Pokój FESTIVAL SHEDWAN GOLDEN BEACH Promo
Zrobiłam komuś smaka na Egipt, a właśnie planuje swoje wakacje to zapraszam do Oferty traveloppa.com

zBLOGowani.pl

Pozdrawiam

niedziela, 28 czerwca 2015

Olejek arganowy stosowany nie tylko w kuchni

Olej arganowy, jeden z najdroższych i najbardziej cenionych olei świata zwany także płynnym złotem. Pozyskiwany z nasion owoców drzewa arganowego, które rośnie tylko w jednym miejscu na ziemi w Maroko. Znany na całym świcie, stosowany nie tylko w kuchni, ale coraz częściej w kosmetologi, dlatego też dziś poznamy go bliżej. Ciekawa?
Zapraszam do dalszej części postu.


Olej arganowy posiada przede wszystkim właściwości pielęgnacyjne i regeneracyjne ze względu na zawartą w nim w nim witaminę E czyli witaminę młodości. Zapobiega starzeniu się skóry i spłyca już istniejące zmarszczki, dlatego też szczególnie polecany do pielęgnacji skóry dojrzałej.

Chroni przed czynnikami zewnętrznymi, przez co jest idealny również dla cery wrażliwej, skłonnej do podrażnień skóry i uczuleń.


Pomaga przy leczeniu zmian i schorzeń skórnych takich jak  łuszczyca czy egzema. Często polecany jest kobietom w ciąży czy po utracie kilogramów do stosowania miejscowego na rozstępy. Polecany przy leczeniu blizn pooperacyjnych, ponieważ zwiększa i poprawia elastyczność skóry.

Kontroluje wydzielanie sebum, dlatego też pomaga w walce z trądzikiem.

Olej arganowy może być też wcierany w skórę głowy, pomocniczo przy walce z łupieżem, wzmacnia też cebulki włosów. Świetnie działa również na strukturę włosa, a zwłaszcza na rozdwojone końcówki


Znacie olej arganowy? Używacie? Polecacie go?
A może macie dla niego jeszcze inne zastosowanie?

Pozdrawiam

piątek, 26 czerwca 2015

Wyprzedaż szafy - Międzyblogowy Second-Hand

Jak wiecie, mój rozmiar zaczął się zmniejszać z miesiąca na miesiąc.
Garderoba pęka w szwach, a gdzie trzymać nowe ciuszki?
Zainspirowana przez Kameralną postanowiłam zrobić wietrzenie szafy, tym bardziej, że mam w niej kilka rzeczy których nawet nie przymierzyłam, założyłam raz czy dwa lub przymierzyłam i schowałam do szafy. Dlatego też postanowiłam dać nowe życie tym kilku przedmiotom.
Owszem nie jest tego na razie dużo, ale może, któraś z Was znajdzie tu toś dla siebie :)

www.kameralna.com.pl

Zapraszam do przeglądania.


Koszula w kratę z jeansowymi elementami i guzikami w złotym kolorze.Dopasowuje się do figury. Poliester. Rozmiar 44 chociaż dla mnie to małe 42. Cena 40 zł.


Pół mgiełka, idealna na lato z ciekawą grafiką. Przód przezroczysty, tył wykonany z delikatnego i przewiewnego materiału w zielonym kolorze. Rozmiar XL, ale kupowana była specjalnie rozmiar większa by dawała lepszy efekt. Dekolt w łódkę. Cena 40 zł.


Spodnie czarne materiałowe cygaretki z małym mankietem. Rozmiar 44. Cena 30 zł.


 Strój kąpielowy w kolorze ciasteczkowego potwora. Nawet nie przymierzony, ponieważ okazał się zbyt mały i nie chciałam ryzykować, że go zniszczę. Posiada również oryginalne zabezpieczenie wewnątrz majteczek. Rozmiar z metki to 46, ale to azjatycka rozmiarówka, dlatego bardziej przypomina w wymiarach 42, choć bardziej dla Pań z małym biustem a większym tyłeczkiem. Cena z metki to 35 zł, ja sprzedaje za 30 zł.


Apaszka wymiary 2 metry na około 50 cm. Cena 12 zł.

Do każdego przedmiotu należy doliczyć kwotę przesyłki. Najtańsza opcja wysyłki, listem poleconym ekonomicznym, wynosi 8,30 zł (waga do 1kg, gabaryt B), link do cennika Poczty Polskiej. Nie wysyłam rzeczy zagranicę, chyba że komuś bardzo zależy, to szczegóły ustalimy drogą mailową. Zapraszam do zakupów, a w razie pytań, piszcie do mnie na maila :)
kamila.kolodziejczak415@gmail.com

Pozdrawiam

środa, 24 czerwca 2015

Kampania Ciśnienie Na Życie

Jeśli chodzi o możliwość szybkiego przebadania się to spontaniczne decyzje są najlepsze.
Wczoraj biegając po mieście za prezentem na Dzień Ojca (tak wiem jak zawsze wszystko na ostatnią chwilę) ujrzałam duży autobus w buraczkowym kolorze. Miałam nadzieje, że z bliska kolor jest czerwony i jest to autobus Krwiodawstwa, niestety tak nie było. Ale okazało się, że w tym wielkim busie mogę sprawdzić ile lat ma moje serducho, no to poszłam. Ukuli mnie w paluch, zbadali cholesterol, BMI, zadali kilka pytań i bum!
Moje serducho jest dwa lata młodsze niż ja, jak to możliwe nie wiem, ale się cieszę.


 Słów kilka na temat kampanii. 

III edycja ogólnopolskiej kampanii „Ciśnienie na Życie”

Już w maju ruszy kolejna, III edycja ogólnopolskiej kampanii „Ciśnienie na Życie”. Organizatorzy kampanii, akcją bezpłatnych badań profilaktycznych, planują objąć mieszkańców ponad 50 polskich miast. Dodatkowo w tegorocznej odsłonie kampanii, poza pomiarem ciśnienia tętniczego krwi, będzie również badany poziom cholesterolu we krwi.

Kampania „Ciśnienie na Życie” ma na celu przekonanie Polaków do dbania o swoje zdrowie, szczególnie w kontekście zdarzeń kardiologicznych oraz uświadomienie, jakie ryzyko niesie za sobą brak profilaktyki schorzeń układu krążenia. Z danych Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego wynika, że choroby układu sercowo-naczyniowego to wciąż istotna przyczyna zgonów w Polsce. Każdego dnia z powodu tych schorzeń umiera
w naszym kraju prawie 500 osób.

  

Przeprowadzenie akcji pomiarów ciśnienia tętniczego oraz poprawa wiedzy Polaków na temat chorób układu sercowo-naczyniowego i ich profilaktyki, to tylko niektóre z zadań ogólnopolskiej kampanii społecznej „Ciśnienie na życie”. Ponadto Grupa Polpharma,
w ramach kampanii, wprowadziła nowe badanie – pierwsze na taką skalę w Europie badanie wieku serca, dzięki któremu Polacy mogą sprawdzić, ile lat mają ich serca. Aplikacja „Wiek serca” pozwala stwierdzić, czy u pacjenta istnieje zwiększone ryzyko zachorowania na zawał serca lub udar mózgu. Występuje ono wtedy, gdy obliczony wiek serca jest wyższy od wieku metrykalnego.

W trakcie dwóch edycji Kampanii, specjalistyczny bus „Ciśnienie na Życie” dotarł do blisko 100 polskich miast, a wykwalifikowany personel medyczny przeprowadził 326 208 pomiarów ciśnienia tętniczego krwi oraz 126 208 badań wieku serca.

Przebadać można się od 20 roku życia, nie potrzebujesz dowodu osobistego czy dyskietki do lekarza, wystarczy chęć profilaktycznego sprawdzenia Twojego ciśnienia, a w zamian dostaniesz nie tylko wiedzę o Twoim stanie zdrowia (wiek serca, ciśnienie, cholesterol, BMI, waga), książeczkę do której możesz wpisywać regularne pomiary ciśnienia, a także śliczny rozgrzewacz dłoni w kształcie serduszka.


Jeśli chcesz sprawdzić siebie, bądź bliską Ci osobę zapraszam na Ciśnienie na Życie, gdzie dowiesz się kiedy autobus zawita w Twoje okolice.

Pozdrawiam

wtorek, 23 czerwca 2015

Niezbędnik każdej kobiety czyli recenzja duetu Wake Me Up od Rimmel

Witajcie Kochane
Pogoda za oknem paskudna, ja dalej obolała po sobotnim wypadzie w góry i jeszcze elektronika mi się od wczoraj buntuje, ale na poprawę humoru długo oczekiwany post z recenzją Duetu Wake Me Up od Rimmel.
Jesteście ciekawe czy w przypadku mojej wrażliwej i bladej cery oraz non stop łzawiących oczu duet Wake Me Up się sprawdził?
Jeśli tak, zapraszam do lektury.
Jak niektóre z Was wiedzą jakiś czas temu dostałam się do grona 1000 szczęśliwców by móc testować nowości od Rimmel. Bardzo długo czekałam na paczkę, ale warto było.
Z przyjemnością przedstawiam duet Wake Me Up Od Rimmel.


Pakiet, który otrzymałam zawierał małą tekturową kopertówkę, która kryła w swym wnętrzu:
  • Podkład Wake Me Up z Witaminą C
  • Maskare Wake Me Up z Ekstraktem z ogórka
Po otrzymaniu długo wstrzymywałam się by zacząć testy, ponieważ chciałam sprawdzić ten duet w na prawdę ekstremalnych sytuacjach. Dlaczego? Ma to być idealny zestaw kosmetyków na lato, czyli upalne dni, kiedy makijaż nie zawsze pozostaje na swoim miejscu z różnych powodów. Dlatego też testowanie musiało być ekstremalne jak temperatury z lecie. Po kilku dniach pojawiła się świetna okazja by zacząć testy. Bieganie po urzędach i cały dzień na nogach, po zaledwie kilku godzinach snu, a potem był wypad do parku linowego gdzie kosmetyki przeszły ostateczne testy.

Na pierwszy ogień pójdzie podkład, ponieważ pomimo wybrania najjaśniejszego koloru IVORY 100 fluid w buteleczce wydawał mi się o dużo za ciemny.


Słów kilka od producenta:

PODKŁAD OBUDZI TWÓJ BLASK:
  • Efekt świeżej, pełnej blasku cery
  • Nawilżenie i elastyczność skóry
  • Niwelowanie oznak zmęczenia

Słów kilka ode mnie:
Buteleczka z grubego szkła z pomarańczową pompką, która się nie zapycha i ułatwia dozowanie produktu.  Kolor w buteleczce wydaje się być bardzo ciemny, ale na szczęście to tylko pozory. W rzeczywistości idealnie wtopił się w moją bardzo bladą twarz nie powodując przy tym efektu maski. Zawarte w nim delikatnie połyskujące drobinki rozświetlają buzię nawet po zarwanej nocy. Podkład nie spływa z twarzy, ujednolica koloryt i zakrywa drobne niedoskonałości. Zawiera filtr SFP 15, co dodatkowo chroni Naszą skórę w lecie. Delikatna i lekka formuła, wytrzymuje bez problemu cały dzień bez konieczności poprawiania makijażu. Podkład utrzymał się na twarzy cały dzień, niepowstały plamy wytrzymał nawet wypad do parku linowego. Ma delikatny lekko cytrynowy zapach, a dzięki zawartej witaminie C nadaje Nam świeży i zdrowy wygląd.


No a teraz przyszedł czas na ogórkową przyjemność czyli Maskarę Wake Me Up z ekstraktem z ogórka.


Słów kilka od producenta:

MASKARA OBUDZI TWOJE SPOJRZENIE:
  • Formuła z witaminami i ekstraktem z ogórka, która sprawia, że rzęsy są odżywione przez cały dzień
  • Odżywczy zapach zielonego ogórka
  • Precyzyjna szczoteczka dociera do każdej rzęsy osobno sprawiając, że są one pogrubione, podniesione i rozdzielone bez grudek, dając efekt otwartego oka

Słów kilka ode mnie:
Klasyczne opakowanie maskar Wonderfull od Rimmel. Po otwarciu od razu pobudza Nas delikatny zapach ogórka. Szczoteczka bez problemu dociera do nawet najkrótszych rzęs, pięknie rozczesuje i nie pozostawia grudek. Oczy wydają się bardziej otwarte przez podkręcone i pogrubione rzęsy. Nie ma problemu ze zmywaniem, gdyż z łatwością można usunąć ją wodą, co jest małym paradoksem bo pomimo łatwości w usuwaniu nie, rozmazuje się i wytrzymuje cały dzień, nawet ten bardzo aktywny.
A zresztą same zobaczcie efekt.


Bardzo się cieszę, że znów udało mi się dołączyć do grona Ambasadorek Rimmel, bo to kolejne kosmetyki, które mnie nie zawiodły.
A czy Wy macie taką firmę, której kosmetyki bierzecie w ciemno?
A może też testujecie ten duet, jeśli tak, piszcie jak się u Was sprawdził?

Pozdrawiam

poniedziałek, 22 czerwca 2015

Jak przyciągnąc czytelnika i zbudować popularność bloga?



Setki obserwatorów, tysiące wyświetleń i komentarzy, to marzenie chyba każdego bloggera, zarówno początkującego jak i doświadczonego. Niestety blogosfera rządzi się swoimi prawami, a nie każdy autor bloga jest tego świadomy. Większość uważa, że blog to tylko hobby i nie może być Naszą pracą za którą otrzymujemy wynagrodzenie. A co jeśli Nasze hobby stało by się pracą? Super! W końcu kto nie marzy o tym by zarabiać tym co sprawia mu największą przyjemność?
Ale jak to osiągnąć? Co zrobić by  blog zaczął żyć swoim życiem, słupki statystyk skakały jak oszalałe, a firmy zabijały się o choć krótką wzmiankę na swój temat na Twoim blogu? 

Wbrew pozorom blog to mnóstwo czasu i pracy, nie wystarczy wrzucić kilku zdjęć dodać 2 zdania i od razu zdobyć popularność dla Twojej strony. Blog musi być oryginalny i przyciągać zarówno treścią jak i wyglądem. 
Jak myślisz?  

Jeśli firma ma wybór między dwoma blogami o tej samej tematyce, który wybierze: Ten wyglądający jak 90% innych z danej kategorii czy ten nieszablonowy wyróżniający się treścią i wyglądem?  

Oczywiście wybierze ten drugi, bo oryginalność jest pożądana przez odbiorców.

Sama jestem blogerką od około 4 lat (nie licząc przerwy gdy wyłączyłam się z blogosfery i usunęłam blog z powodów osobistych), ale jeszcze w pierwszych tygodniach prowadzenia obecnego bloga, popełniałam błędy jak osoba, która dopiero zaczyna, dlatego też mając na uwadze moje błędy popełniane w blogosferze, przygotowałam kilka zasad, które pomogą w reklamie bloga i sprowadzą do Was nowych czytelników, również tych stałych.
  • Zero SPAMu w grupach społecznościowych , tym nie zyskasz stałych obserwatorów, to tylko chwilowy „pokazowy” ruch. Jesteś w grupach na Fb? Super! Odpowiadaj tylko na trudne pytania by ludzie zaczęli Cię poznawać i kojarzyć z blog z Tobą i Twoimi wypowiedziami

  •  Znajdź dobre blogi i po prostu je komentuj, rozwijaj dyskusje z jednego komentarza zyskasz więcej niż ze SPAMu na FB

  • Komentując, NIGDY! nie zostawiaj „Zapraszam do mnie”, ani swojego linka, komentarzem masz zaciekawić autora artykułu, który komentujesz, jeśli to zrobisz jest duże prawdopodobieństwo że autor bloga do Ciebie zajrzy i zostawi równie interesujący komentarz, a nie coś w stylu „Fajny post, zapraszam do mnie"

    Pamiętaj! Blogowanie to nie wymiana komentarzy i obserwacji, to było dobre w przedszkolu. Po to zostawiasz komentarz by zaciekawić czytającego by do Ciebie zajrzał
  • Na ciekawych i popularnych blogach bierz udział w wyzwaniach – tylko sensownie, to przynosi ruch i ludzi
     
  • Sensowne prowadzenie FanPage’a na Facebooku, komunikuj się z czytelnikiem, zadawaj krótkie, ale częste pytania by mieć kontakt
     
  • Posty gościnne to coraz częstsza możliwość reklamy bloga na innym bardziej popularnym
     
  • Pozycjonowanie to wyższy stopień blogowania, sama nie jestem w tym najlepsza ale przez każdy pozostawiony komentarz pozycjonujesz, w Google jesteś bardziej rozpoznawalny i ludzie chętniej będą się z Tobą „bawić
     
  • Przykładaj się do treści, lepiej zostawić dzień bez posta niż opublikować zbędny śmieć, którego nikt nie przeczyta
     
  • Pamiętaj! Bądź szczery i autentyczny, nie pisz na siłę. Czytelnik nie wróci na blog, który nie jest pisany z pasją
     
Pracuj ciężko, przykładaj się do treści na Twoim blogu, rób dobrej jakości zdjęcia, bądź oryginalny, poruszaj niszowe tematy, tak by czytelnik z niecierpliwością czekał na kolejny Twój wpis. Uwierz ciężką pracą można osiągnąć wszystko czego pragniesz, tylko najpierw musisz zadać sobie pytanie:
„Czego pragniesz?”

niedziela, 21 czerwca 2015

Ekstremalna zabawa czyli Park Linowy "Extreme" na Równicy

Hey,
Przyznaje się bez bicia jestem typem księżniczki, lubię być czystka, pachnieć, mieć pomalowane pazurki i ułożone włosy, dlatego też wiadomość iż jedziemy do parku linowego i to jeszcze w góry była dla mnie przerażająca, ale z drugiej strony chciałam zachłysnąć się adrenaliną wisząc około 10 m nad ziemią.
No cóż ja jestem jedna, więc zostałam przegłosowana co do sobotnich planów, bo niestety pogoda w Chorzowie wg. prognoz nie wyglądała obiecująco, więc się zgodziłam i nie żałuje.

Park Linowy Extreme to świetne miejsce nie tylko dla osób, które lubią takie zabawy, ale również idealna okazja by pokonać swoje lęki. No ok, żeby nie było że jestem taki kozak i nie bałam się nawet przez moment, bo wrzeszczałam ze strachu ile sił w głosie, na prawdę w niektórych momentach chciałam zrezygnować, ale po przejściu czerwonej trasy (druga najtrudniejsza) wiem, że stać mnie na więcej niż mi się wydawało.

A teraz najfajniejsze trochę zdjęć i filmików za Naszego wypadu.

Zjazdy na tyrolce - najlepsze ze wszystkiego

Tylu młodych i pełnych energii non stop uśmiechniętych ludzi już dawno nie spotkałam. Na prawdę było widać, że kochają te pracę a nie że są tu za karę.

Z parku linowego mam jeszcze dla Was krótki filmik pokazujący jak dwóch dużych chłopców (moich chłopców) "bawi" się na czarnej najtrudniejszej trasie.



Oczywiście park linowy nie był jedyną atrakcją dnia, chłopaki zaliczyli również strzelanie z łuku, a mnie udało im się ich namówić na tor saneczkowy.


Po takim wypadzie pełnym wrażeń mam ochotę na więcej doznać. Owszem dziś jestem obolała, mam zakwasy i bolą mnie mięśnie o których istnieniu już prawie zapomniałam, ale nie zamieniłabym tego na planowany Festiwal Kolorów w Chorzowie na który mieliśmy jechać.

Pozdrawiam

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia