niedziela, 21 czerwca 2015

Ekstremalna zabawa czyli Park Linowy "Extreme" na Równicy

Hey,
Przyznaje się bez bicia jestem typem księżniczki, lubię być czystka, pachnieć, mieć pomalowane pazurki i ułożone włosy, dlatego też wiadomość iż jedziemy do parku linowego i to jeszcze w góry była dla mnie przerażająca, ale z drugiej strony chciałam zachłysnąć się adrenaliną wisząc około 10 m nad ziemią.
No cóż ja jestem jedna, więc zostałam przegłosowana co do sobotnich planów, bo niestety pogoda w Chorzowie wg. prognoz nie wyglądała obiecująco, więc się zgodziłam i nie żałuje.

Park Linowy Extreme to świetne miejsce nie tylko dla osób, które lubią takie zabawy, ale również idealna okazja by pokonać swoje lęki. No ok, żeby nie było że jestem taki kozak i nie bałam się nawet przez moment, bo wrzeszczałam ze strachu ile sił w głosie, na prawdę w niektórych momentach chciałam zrezygnować, ale po przejściu czerwonej trasy (druga najtrudniejsza) wiem, że stać mnie na więcej niż mi się wydawało.

A teraz najfajniejsze trochę zdjęć i filmików za Naszego wypadu.

Zjazdy na tyrolce - najlepsze ze wszystkiego

Tylu młodych i pełnych energii non stop uśmiechniętych ludzi już dawno nie spotkałam. Na prawdę było widać, że kochają te pracę a nie że są tu za karę.

Z parku linowego mam jeszcze dla Was krótki filmik pokazujący jak dwóch dużych chłopców (moich chłopców) "bawi" się na czarnej najtrudniejszej trasie.



Oczywiście park linowy nie był jedyną atrakcją dnia, chłopaki zaliczyli również strzelanie z łuku, a mnie udało im się ich namówić na tor saneczkowy.


Po takim wypadzie pełnym wrażeń mam ochotę na więcej doznać. Owszem dziś jestem obolała, mam zakwasy i bolą mnie mięśnie o których istnieniu już prawie zapomniałam, ale nie zamieniłabym tego na planowany Festiwal Kolorów w Chorzowie na który mieliśmy jechać.

Pozdrawiam

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia