Niezbędnik każdej kobiety czyli recenzja duetu Wake Me Up od Rimmel

wtorek, czerwca 23, 2015

Witajcie Kochane
Pogoda za oknem paskudna, ja dalej obolała po sobotnim wypadzie w góry i jeszcze elektronika mi się od wczoraj buntuje, ale na poprawę humoru długo oczekiwany post z recenzją Duetu Wake Me Up od Rimmel.
Jesteście ciekawe czy w przypadku mojej wrażliwej i bladej cery oraz non stop łzawiących oczu duet Wake Me Up się sprawdził?
Jeśli tak, zapraszam do lektury.
Jak niektóre z Was wiedzą jakiś czas temu dostałam się do grona 1000 szczęśliwców by móc testować nowości od Rimmel. Bardzo długo czekałam na paczkę, ale warto było.
Z przyjemnością przedstawiam duet Wake Me Up Od Rimmel.


Pakiet, który otrzymałam zawierał małą tekturową kopertówkę, która kryła w swym wnętrzu:
  • Podkład Wake Me Up z Witaminą C
  • Maskare Wake Me Up z Ekstraktem z ogórka
Po otrzymaniu długo wstrzymywałam się by zacząć testy, ponieważ chciałam sprawdzić ten duet w na prawdę ekstremalnych sytuacjach. Dlaczego? Ma to być idealny zestaw kosmetyków na lato, czyli upalne dni, kiedy makijaż nie zawsze pozostaje na swoim miejscu z różnych powodów. Dlatego też testowanie musiało być ekstremalne jak temperatury z lecie. Po kilku dniach pojawiła się świetna okazja by zacząć testy. Bieganie po urzędach i cały dzień na nogach, po zaledwie kilku godzinach snu, a potem był wypad do parku linowego gdzie kosmetyki przeszły ostateczne testy.

Na pierwszy ogień pójdzie podkład, ponieważ pomimo wybrania najjaśniejszego koloru IVORY 100 fluid w buteleczce wydawał mi się o dużo za ciemny.


Słów kilka od producenta:

PODKŁAD OBUDZI TWÓJ BLASK:
  • Efekt świeżej, pełnej blasku cery
  • Nawilżenie i elastyczność skóry
  • Niwelowanie oznak zmęczenia

Słów kilka ode mnie:
Buteleczka z grubego szkła z pomarańczową pompką, która się nie zapycha i ułatwia dozowanie produktu.  Kolor w buteleczce wydaje się być bardzo ciemny, ale na szczęście to tylko pozory. W rzeczywistości idealnie wtopił się w moją bardzo bladą twarz nie powodując przy tym efektu maski. Zawarte w nim delikatnie połyskujące drobinki rozświetlają buzię nawet po zarwanej nocy. Podkład nie spływa z twarzy, ujednolica koloryt i zakrywa drobne niedoskonałości. Zawiera filtr SFP 15, co dodatkowo chroni Naszą skórę w lecie. Delikatna i lekka formuła, wytrzymuje bez problemu cały dzień bez konieczności poprawiania makijażu. Podkład utrzymał się na twarzy cały dzień, niepowstały plamy wytrzymał nawet wypad do parku linowego. Ma delikatny lekko cytrynowy zapach, a dzięki zawartej witaminie C nadaje Nam świeży i zdrowy wygląd.


No a teraz przyszedł czas na ogórkową przyjemność czyli Maskarę Wake Me Up z ekstraktem z ogórka.


Słów kilka od producenta:

MASKARA OBUDZI TWOJE SPOJRZENIE:
  • Formuła z witaminami i ekstraktem z ogórka, która sprawia, że rzęsy są odżywione przez cały dzień
  • Odżywczy zapach zielonego ogórka
  • Precyzyjna szczoteczka dociera do każdej rzęsy osobno sprawiając, że są one pogrubione, podniesione i rozdzielone bez grudek, dając efekt otwartego oka

Słów kilka ode mnie:
Klasyczne opakowanie maskar Wonderfull od Rimmel. Po otwarciu od razu pobudza Nas delikatny zapach ogórka. Szczoteczka bez problemu dociera do nawet najkrótszych rzęs, pięknie rozczesuje i nie pozostawia grudek. Oczy wydają się bardziej otwarte przez podkręcone i pogrubione rzęsy. Nie ma problemu ze zmywaniem, gdyż z łatwością można usunąć ją wodą, co jest małym paradoksem bo pomimo łatwości w usuwaniu nie, rozmazuje się i wytrzymuje cały dzień, nawet ten bardzo aktywny.
A zresztą same zobaczcie efekt.


Bardzo się cieszę, że znów udało mi się dołączyć do grona Ambasadorek Rimmel, bo to kolejne kosmetyki, które mnie nie zawiodły.
A czy Wy macie taką firmę, której kosmetyki bierzecie w ciemno?
A może też testujecie ten duet, jeśli tak, piszcie jak się u Was sprawdził?

Pozdrawiam

You Might Also Like

0 komentarze

Kamila K.. Obsługiwane przez usługę Blogger.

Archiwum bloga

Prawa Autorskie

Wszystkie publikowane na blogu zdjęcia oraz treści są mojego autorstwa. Jeśli jest inaczej wyraźnie to zaznaczam.
Nie zezwalam na ich kopiowanie bez mojej zgody.

Jeśli chcesz skopiować coś z bloga proszę o kontakt - e-mail: wtrampkachdocelu@gmail.com lub w komentarzach pod postem.