wtorek, 7 lipca 2015

Post Gościnny: Szkoła Wdzięku – przeżytek czy pożytek?


Szkoły Wdzięku znamy z amerykańskich filmów, czy seriali, gdzie zbuntowane nastolatki na siłę prowadzone przez rodziców, zostają zamknięte na kilka tygodni w wielkim, pięknym domu z surowo wyglądającą, lecz niesamowicie elegancką Panią X (tu najczęściej występuje francuskie nazwisko, aby jeszcze nieco dodać kobiecie kolejnej nuty wyrafinowania). Opuszczając to miejsce, dziewczęta są nie do poznania.

W maju, w Warszawie, ruszyła jedyna taka w Polsce Szkoła Wdzięku – Perfection(is)Mine. Miejsce, w którym kobiety mogą odnaleźć jedynie lepszą wersję samej siebie. Czy to za sprawą nauki chodzenia na obcasie, lekcji makijażu, savoir-vivre’u, sztuki zdobienia paznokci, stylizacji, treningów psychologicznych… Zawsze w ujęciu naturalności i pozostania sobą.

Nazwa Perfection(is)Mine, odnosi się do tego, co każda kobieta uważa za swoją własną perfekcję. Każda z Nas postrzega swoje ideały w innych kategoriach i o to właśnie chodzi.

Szkoła Wdzięku jest szacunkiem dla dawnych wartości, tak pięknych, a prawie już wymarłych. Znajomość zasad savoir-vivre, dodaje Nam pewności siebie oraz swobodę. Gdziekolwiek byśmy się nie znajdowały, nie ważne w jakich okolicznościach, w jakim towarzystwie, możemy mieć pewność, że z łatwością zachowamy się należycie. Oczywiście nie możemy zapominać o tym, że czasy się zmieniają, warunki w jakich żyjemy
także. 

Zatem – nie dajmy się zwariować! 

To, co kiedyś było nie do pomyślenia, dziś już jest na porządku dziennym – jak chociażby kobiety noszące spodnie jako strój biznesowy. Jednak mając chociaż podstawową wiedzę z tego zakresu, wiedząc np. jakich zachowań możemy oczekiwać ze strony mężczyzn, możemy poczuć do siebie większy szacunek, a co najważniejsze, jeszcze bardziej celebrować… bycie kobietą.

Autorka wpisu:

Anna Filipiak
- Właścicielka Szkoły Wdzięku Perfection(is)Mine
- Ukończyła studia o specjalizacji Komunikacja społeczna i PR
- Ukończyła szkolenia:
- Jak Cię widzą, czyli Kreowanie Wizerunku - wyróżnienie jako najbardziej aktywny uczestnik
szkolenia (projekt Unii Europejskiej, Kapitał Ludzki)
- Savoir-vivre i protokół dyplomatyczny
- Negocjacje i elementy mediacji
- Szkolenie interpersonalne
- Miała możliwość przełożenia swojej wiedzy na praktykę podczas oficjalnych wizyt w pałacu prezydenckim czy współprowadzeniu poselskiej kampanii wyborczej
- Z natury jest pasjonatką szkolnictwa, przekazywania wiedzy i dzielenia się nią
- Prywatnie jest miłośniczką psów, podróży, gotowania i artystycznego zdobienia paznokci






Tu ją znajdziecie: 




Ja osobiście z chęcią bym się zapisała na takie zajęcia m in. nauki chodzenia na obcasie. Niestety do Warszawy mam daleko, ale mam nadzieje, że Pani Ania zbliży się trochę do śląska i powstaną kolejne szkoły wdzięku.

A Wy moje Kochane jak uważacie,  Szkoła Wdzięku – przeżytek czy pożytek?
Wybrałybyście się?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia