Życie bez dodatku chemii? To możliwe.

poniedziałek, lipca 20, 2015

Okres wakacyjny to czas, kiedy jesteśmy bardziej rozleniwieni niż podczas innych pór roku, ale też świetny czas by coś zmienić. Urlopy, wakacje i więcej czasu dają Nam wiele możliwości by choć na chwilę zmienić swoje nawyki.
Dziś pierwsza i mam nadzieje, że nie ostatnia recenzja książki na blogu. A co ja też mam teraz więcej czasu na przyjemności.
Od ponad roku coraz bardziej uważam na to co jem, głównie dzięki mojemu Kamilowi. Całkowicie wyeliminowałam z diety cukier, gazowane i słodzone napoje, ograniczyłam słodycze do minimum, wprowadziłam owoce i warzywa, a co najważniejsze jem 5 posiłków dziennie, a to poskutkowało spadkiem wagi (8 kg) bez wyrzeczeń, diet czy nieludzkiego wysiłku na siłowni, ale dziś nie o moich postanowieniach tylko o książce Julity Bator Zamień Chemie Na Jedzenie.

Źródło

W czasach gdy chemia towarzyszy nam na każdym kroku ta książka to obowiązkowa lektura dla wszystkich, którzy chcą żyć długo. Może i na okładce widnieją napisy sugerujące iż książka jest przeznaczona dla mam, ale na prawdę każdy świadomy konsument powinien po nią sięgnąć bez zawahania.
Spytacie: Dlaczego?
Autorka bierze pod lupę i wyjaśnia Nam znaczenie wszystkich stabilizatorów, aromatów, substancji konserwujących czy słodzących, a przede wszystkich rozszyfrowuje co oznaczają te wszystkie E na kupowanych przez Nas produktach. Masa ludzi uważa że jeśli chce się jeść zdrowo i bez chemii trzeba mieć kasy jak lodu. Zamień Chemię Na Jedzenie pokazuje, jak jeść bez chemii by nie zbankrutować. W książce znajdziemy też masę bardzo przydatnych porad i opisów o produktach i ich działaniu oraz banalne w wykonaniu przepisy, nie tylko dla dzieciaków.

Mnie ta książka otwiera oczy na produkty, które kupuje i spożywam. Teraz kupując coś w sklepie najpierw sprawdzam skład i wybieram ten najkorzystniejszy.
Jak to zrobić? Zasada jest prosta: Jeśli po przeczytaniu któregoś ze składników zastanawiasz się czym jest to znak, że powinnaś odłożyć ten produkt z powrotem na jego miejsce.

Owszem, w niektórych sklepach ludzie dziwnie się na mnie patrzą gdy czytam etykietę produktu, ale wole wiedzieć czego mogę uniknąć nie kupując np, pięknie wyglądającej suszonej kiełbaski.

Tyle o książce.
Znacie?

Pozdrawiam

You Might Also Like

0 komentarze

Kamila K.. Obsługiwane przez usługę Blogger.

Archiwum bloga

Prawa Autorskie

Wszystkie publikowane na blogu zdjęcia oraz treści są mojego autorstwa. Jeśli jest inaczej wyraźnie to zaznaczam.
Nie zezwalam na ich kopiowanie bez mojej zgody.

Jeśli chcesz skopiować coś z bloga proszę o kontakt - e-mail: wtrampkachdocelu@gmail.com lub w komentarzach pod postem.