Poranek o zapachu kawy

poniedziałek, sierpnia 03, 2015

Kawa, napój bogów, cudowny eliksir, który nawet największego śpiocha postawi na nogi.
Kocham jej aromatyczny zapach gdy jest świeżo zmielona, ale przyznaje szczerze nie każda mi smakuje. Pomimo 23 lat od bardzo niedawna pije ten cudowny napój (zaledwie 8 miesięcy). Długo zwlekałam by w ogóle zacząć ją pić, zawsze tylko jej cudowny zapach wodził mnie za nos, ale było coś co mnie powstrzymywało, aż pojawił się mój Kamil i teraz dzień bez kawy jest dniem straconym. Choć nie zawsze kawa towarzyszy mi przy śniadaniu to sam jej zapach sprawia iż bardziej mi się chce.

Źródło
Mój idealny poranek z kawą.
Już wiecie, że kawa nie towarzyszy mi każdego poranka. Tylko dlaczego skoro uwielbiam jej smak i zapach? To proste. Jestem jej miłośniczką i koneserką, więc piję ją tylko gdy mam czas by móc się delektować każdą kroplą, niektórzy mają tak z winami czy serami. Sery lubię ale nie są dla mnie czymś nadzwyczajnym, a alkoholu nie pije, dlatego też moją miłością są kawy świata.
No dobrze przejdźmy do sedna Mój idealny poranek z kawą.
Jeszcze na taki czekam, ale jest zaplanowany i dopięty w każdym szczególe.
Choć każdy poranek gdy budzi mnie zapach kawy jest tym idealnym to są jeszcze takie drobne szczegóły, które dodadzą mu uroku. Wschód słońca, grecka wyspa, taras z miejscem by zjeść śniadanie i ten cudowny widok. Wszystko idealnie? No prawie. Do perfekcji brakuje tylko filiżanki świeżo zmielonej kawy ze spienionym mleczkiem, a do tego świeże pachnące pieczywo...
Niby nic, ale taki jest mój poranek idealny z kawą...

Pozdrawiam  
 

You Might Also Like

0 komentarze

Kamila K.. Obsługiwane przez usługę Blogger.

Archiwum bloga

Prawa Autorskie

Wszystkie publikowane na blogu zdjęcia oraz treści są mojego autorstwa. Jeśli jest inaczej wyraźnie to zaznaczam.
Nie zezwalam na ich kopiowanie bez mojej zgody.

Jeśli chcesz skopiować coś z bloga proszę o kontakt - e-mail: wtrampkachdocelu@gmail.com lub w komentarzach pod postem.