Kosmetyczka minimalistki i alergika w jednej kobiecie

sobota, sierpnia 06, 2016

Jakiś czas temu redakcja Trusted Cosmetics ogłosiła wyzwanie dla blogerek beauty. Blogerką specjalizującą się we wpisach urodowych nie jestem, ale jestem kobietą i niestety alergikiem tak, dlatego też postanowiłam podjąć wyzwanie.

Alergie w ogromnym stopniu odbiły się na zawartości mojej kosmetyczki, co za tym idzie jest ona w bardzo minimalistycznym wydaniu, może też dlatego że w wielu dziedzinach życia stawiam na minimalizm i prostotę. Przy alergii nie można testować byle czego, dlatego też rzadko w moich zbiorach pojawia się kosmetyk, który zostaje ze mną na długi czas. Kosmetyki do pielęgnacji czy do demakijażu często powodują u mnie podrażnienia i reakcję alergiczne, dlatego też nic Wam nie polecę z tej kategorii. Jednak jak już wspomniałam są produkty (głównie do makijażu), które sprawdzają się u mnie na piątkę z plusem i to o nich Wam dziś trochę opowiem.
1. IDEAL COVER FULL HD - matujący podkład kryjący. Mam bardzo jasną, wręcz trupią karnację, a znalezienie odpowiedniego odcienia podkładu, który ma dobre krycie, nie zapycha porów, nie tworzy efektu maski, nie robi plam i co najważniejsze nie uczula, a jeszcze znalezienie takiego ideału w przystępnej cenie czasem graniczy z cudem, a tutaj Eveline podołało i choć kolorek, który używam (202 PASTEL) nie jest najjaśniejszy to świetnie się u mnie sprawdza i nie kosztuje majątku.

2. ART SCENIC PROFESSIONAL MAKE-UP KOREKTOR DO TWARZY 2 w 1 kryjąco-rozświetlający. Kolejny produkt od Eveline, który jest jak dla mnie strzałem w dziesiątkę. Kosztuje około 20 zł. Podobnie jak w przypadku podkładu, wybrałam odrobinę ciemniejszy odcień i nie żałuje, bo dzięki temu nie wyglądam na chorą, tylko świeżą i wypoczętą. Korektor ma delikatną formułę, którą aplikujemy jak błyszczyk. Nie smuży się podczas nakładania, nie uczula i wytrzymuje cały dzień.

3. Tusz Wonder'Full z olejkiem arganowym od Rimmel. Mam długie i gęste rzęsy, którym dużo nie potrzeba, ale lubię je na co dzień podnieść by wyglądać na wyraźniejszą. Na rynku jest masa tego typu produktów, ale nie oznacza to, że tak łatwo znaleźć maskarę ze szczoteczką, która sprawdzi się idealnie. Długo szukałam swojego numeru 1, aż zostałam recenzentką Rimmel i tusz otrzymałam do testów, od tamtej pory (to już jakieś dwa lata) nie zmieniłam i zmienić nie zamierzam tuszu na inny. Zastanawiam się jedynie nad wodoodporną wersją na okres jesienno-zimowy. Szczoteczka rozdziela i idealnie malują każdą nawet najkrótszą rzęsę. Choć ja używam wersji nie wodoodpornej, ale ja nie narzekam na jego trwałość i jeszcze przystępna cena niecałe 40 zł, ale jeśli kupuje się maskary tak jak ja raz na 3 miesiące to uważam, że to śmieszna cena.

4. Pisak do oczu HI-TECH od Pierre Rene. Pierwszy egzemplarz dostałam podczas spotkania blogerek kilka lat temu, od tamtej pory przetestowałam sporo różnego typu eyelinerów, jednak większość uczulała. Pisak HI-TECH sprawdza się świetnie, nawet przy moich dość tłustych powiekach utrzymuje się około 8h. Nie uczula, nie ma też problemu podczas demakijażu, cena 19,90 zł jest śmiesznie niska, a użytkowanie dziecinnie proste.

To moja czwórka, która nie zawodzi, a Wy jaki produkt ze swojej kosmetyczki możecie polecić?

Pozdrawiam

You Might Also Like

0 komentarze

Kamila K.. Obsługiwane przez usługę Blogger.

Archiwum bloga

Prawa Autorskie

Wszystkie publikowane na blogu zdjęcia oraz treści są mojego autorstwa. Jeśli jest inaczej wyraźnie to zaznaczam.
Nie zezwalam na ich kopiowanie bez mojej zgody.

Jeśli chcesz skopiować coś z bloga proszę o kontakt - e-mail: wtrampkachdocelu@gmail.com lub w komentarzach pod postem.