Piękna Jesienią #1 | Moje kosmetyki

czwartek, października 13, 2016

Walcząca z nieustępującą chorobą i natłokiem obowiązków przybywam do Was z wpisem kosmetycznym w ramach wyzwania Piękna Jesienią u Karoliny.

Jakiś czas temu pokazywałam Wam we wpisie mój minimalistyczny makijaż, który najczęściej wykonuje. Szczególnie ze względu na szybkość wykonania. Jednak był to makijaż lekki i przy użyciu kosmetyków, które są idealnym rozwiązaniem bardziej na okres wiosna-lato niż jesień-zima, dlatego też w ramach wyzwania przychodzę do Was z kosmetykami, które wykorzystuje w okresie jesieni. Ciekawi różnic? Zapraszam do lektury.


Kosmetyki, które wybrałam i które świetnie sprawdziły się dla alergiczki.

Podkład.
Jesień jest porą roku, którą uwielbiam. Dlaczego? Bo choć zimno, mokro i często z łóżka nawet się nie chce wyjść to w okresie jesieni temperatura jest odpowiednia i żaden podkład nie spływa mi z twarzy podczas dnia. Twarzy nie trzeba dodatkowo pudrować by uniknąć świecenia (u mnie głównie strefa T). Długo szukałam podkładu idealnego dla bladziocha, bo niestety kremy BB powodowały reakcje alergiczne, aż padło na podkład który już kiedyś stosowałam, a mianowicie Maybelline New York Affinitone HD odcień 03 czyli Light Sand Beige. Jest lekki, ma bardzo rzadką konsystencję, która mi osobiście nie przeszkadza. Nie powstają plamy, nie ma efektu maski, utrzymuje się na mojej buźce ładnych kilka godzin, a co ważniejsze nie uczula.

Tusz do rzęs.
Niezmiennie od jakichś dwóch lat używam tylko maskar Wonder Full od Rimmel. Moim rzęsą dużo nie trzeba, ale wyglądam wyraźniej z wyretuszowanymi rzęsami. Zaczęło się od Wonder Full z Olejkiem Arganowym i to była miłość od pierwszego użycia. Jednak Maskara nie była wodoodporna, a takiej szukałam i niestety nie mogłam znaleźć, aż do momentu gdy kilka miesięcy temu wyszła niebieska czyli wodoodporna wersja Wonder Full od Rimmel i to był strzał w dziesiątkę. Testowałam wiele maskar, ale drugiem choć w połowie tak dobrej nie znalazłam na naszym rynku, dlatego też moje poszukiwania zakończone. Plastikowa szczoteczka, która idealnie rozdziela moje gęste rzęsy, nie sklejając ich. Nie rozmazuje się, bo tutaj producent wie co oznacza wodoodporny kosmetyk. Nie uczula i choć z wody się nie boi to z demakijażem problemu nie ma.

Korektor i rozświetlacz.
Udało się znaleźć mój numer jeden w tej kategorii i to przez przypadek, bo podczas zeszłorocznej promocji w Rossmann w maju. Napisałam na jednej z grup facebookowych czy ma ktoś do polecenia dla alergika rozświetlacz pod oczy i tak oto prawie chórem polecono mi korektor kryjąco-rozświetlający Art Scenic od Eveline po raz kolejny wybrałam najjaśniejszy odcień czyli porcelanę (08). Łatwa aplikacja dzięki aplikatorowi, dobre krycie szczególnie na sińce pod oczami, brak plam i dodatkowy plus że nie uczula.

Pomadka.
Tutaj od zawsze stawiałam bardziej na ochronę niż kolor, choć przyznaje w tym roku na moich ustach na zmianę z pomadkami ochronnymi zagościły matowe pomadki w płynie od Golden Rose, ale o nich coś więcej napisze Wam w osobnym wpisie.

Pełen minimalizm, ale co zrobić nigdy nie lubiłam nakładać na swoją (jeszcze) młodą twarz tony zbędnych kosmetyków.

A jak to jest z Wami, czy z porą roku kosmetyki, których używacie zmieniają się, czy stosujecie kosmetyki cały rok, niezależnie od pory?

Pozdrawiam





You Might Also Like

0 komentarze

Kamila K.. Obsługiwane przez usługę Blogger.

Archiwum bloga

Prawa Autorskie

Wszystkie publikowane na blogu zdjęcia oraz treści są mojego autorstwa. Jeśli jest inaczej wyraźnie to zaznaczam.
Nie zezwalam na ich kopiowanie bez mojej zgody.

Jeśli chcesz skopiować coś z bloga proszę o kontakt - e-mail: wtrampkachdocelu@gmail.com lub w komentarzach pod postem.