Yankee Candle - Snow in Love | Jak pachnie?

niedziela, stycznia 08, 2017

Podczas jednego ze spotkań blogerskich do testów otrzymałam świece i wosk zapachowy, jednak nie miałam kominka i tak sobie ten wosk zapachowy leżał kilka miesięcy. Aż dostałam na urodziny swój wymarzony kominek do wosków, nie czekałam wtedy długo by przetestować otrzymany wosk, ale okazał się klapą pod wieloma względami. To zniechęciło na jakiś czas by poszukać innego wosku i znów wypróbować kominek, który stał na półce i łapał kurz.

Dzień Darmowej Dostawy i zamówienie pierwszego wosku zapachowego znanej i lubianej marki Yankee Candle. Wybrałam zapach miesiąca czyli tytułowy Snow in Love i to jego weźmiemy pod lupę. 


Woskowa tarteletka o masie 22g, Snow in Love według producenta powinna pachnieć jak świeża sosna oproszona śnieżnym puchem. Niestety w moim odczuciu jej zapach niczym nie przypomina tego co uważa producent. Wosk łatwo się kruszy, więc możemy bez problemu odmierzać porcję do palenia. Zapach szybko rozchodzi się po pomieszczeniu i pozostaje w nim na długo po zgaszeniu podgrzewacza. Zapach trudny do określenia. Dla mnie strasznie słodki, wręcz mdły. W moim odczuciu jest bardzo chemiczny i duszący, a po chwili powoduje nawet ból głowy.


Znacie ten zapach? A może polecacie inny na który warto się skusić?

Pozdrawiam

You Might Also Like

0 komentarze

Kamila K.. Obsługiwane przez usługę Blogger.

Archiwum bloga

Prawa Autorskie

Wszystkie publikowane na blogu zdjęcia oraz treści są mojego autorstwa. Jeśli jest inaczej wyraźnie to zaznaczam.
Nie zezwalam na ich kopiowanie bez mojej zgody.

Jeśli chcesz skopiować coś z bloga proszę o kontakt - e-mail: wtrampkachdocelu@gmail.com lub w komentarzach pod postem.