"Sweter" od WSDear.com | Recenzja produktu i Słów kilka o współpracy

poniedziałek, lutego 27, 2017

Kilka miesięcy temu organizowałam dla Was rozdanie ze sklepem Internetowym WSDear.com. Wtedy oprócz nagrody dla Was dostałam możliwość wybrania jednego produktu z listy dla blogerek w kwocie poniżej 30$. Przyznaję się bez bicia, z tej listy nie podobało mi się kompletnie NIC. Jednak współpracowałam wtedy z Zaful.com, dlatego też postanowiłam wybrać sweter by mieć porównanie z jakością produktów w obu sklepach. 
Jak wiecie z poprzednich wpisów nie zawsze byłam zadowolona z otrzymanych produktów, ale tak to często bywa podczas zakupów w sieci, dodatkowo gdy wybieramy chiński sklep. Jednak to co otrzymałam od wspomnianej firmy woła o pomstę do nieba! No dobrze, ale po kolei, najpierw słów kilka o tym jak przebiegała współpraca.

Dokładnie na początku grudnia zeszłego roku otrzymałam e-mail z propozycją by zorganizować na blogu rozdanie, w którym można było wygrać T-Shirt w wybranym przez siebie rozmiarze. Uczestnicy nie mieli postawionych jakichś wielkich wymagań, więc się zgodziłam. Miałam odezwać się do firmy po zakończeniu rozdania, które trwało 3 tygodnie. I po tym czasie wszystko się zaczęło. Miałam wybrać produkt z listy dostępnej w kwocie poniżej 30$, padło na sweter. Wydawało by się, że wszystko już zakończone i dane mi tylko czekać na produkt, który muszę zrecenzować na blogu. Jednak o wysyłkę musiałam się kilka razy prosić, wysyłka nastąpiła w połowie stycznia czyli półtora miesiąca po rozpoczęciu współpracy. Po kilku e-mailach z zapytaniem, czy produkt został wysłany otrzymałam numer paczki do śledzenia, jednak ten okazał się na tyle prawdziwy, że nie mogłam sprawdzić go na żadnej stronie z trackingiem. Koniec lutego i listonosz w drzwiach z malutką paczuszką, a w niej... 
Szmata pokutna, bo swetrem tego nazwać nie mogę.


Bezkształtna szmata niby w rozmiarze XL, a ja choć noszę L to jest za mały. Tworzywo z którego został wykonany jest bardzo szorstkie, dlatego też nazwałam to "odzieżą" pokutną, drapię a u mnie pojawiła się szybko reakcja alergiczna, a zdążyłam go ledwo założyć i już wszystko swędziało. Jak masz zmierzłą żonę, dziewczynę kupujesz jej takie cudo i każesz nosić jak jest nie do zniesienia. Wykończeń produkt praktycznie nie posiada, bo na każdym możliwym zszyciu wystają jakieś dziwne nie pasujące do reszty nitki i gumki. Produkt strasznie śmierdzi, pomimo wierzenie nie ma opcji by się go pozbyć. Kolor miał być COFFE, nic z tych rzeczy, kolorem przypomina mi to worek po ziemniakach.

Kochane, jeśli dostaniecie możliwość współpracy z owym sklepem, odmówcie. Szkoda nerwów, a otrzymany produkt może być podobnej lub gorszej jakości niż owy "sweter".

Pozdrawiam i do przeczytania.

You Might Also Like

0 komentarze

Kamila K.. Obsługiwane przez usługę Blogger.

Archiwum bloga

Prawa Autorskie

Wszystkie publikowane na blogu zdjęcia oraz treści są mojego autorstwa. Jeśli jest inaczej wyraźnie to zaznaczam.
Nie zezwalam na ich kopiowanie bez mojej zgody.

Jeśli chcesz skopiować coś z bloga proszę o kontakt - e-mail: wtrampkachdocelu@gmail.com lub w komentarzach pod postem.