"Czerwona królowa" - Victoria Aveyard

sobota, listopada 04, 2017

Witajcie,
Po miesiącu nieobecności. Niestety mój mały plan by pisać dla Was częściej bardzo szybko umarł śmiercią naturalną. Napięty grafik plus remonty w domu i tak oto do książki o której Wam dziś opowiem zbierałam się długo, a jak już ją zaczęłam to nie umiałam skończyć. Wcale nie dlatego, że książka mnie nie wciągnęła, po prostu byłam tak padnięta, że zasypiałam na pstryknięcie palcami. 

Przejdźmy do rzeczy, bo mowa ma być o książkach, a nie o tym że na wszystko brakuje mi czasu. "Bohaterką" wpisu jest pierwszy tom serii Czerwona Królowa autorstwa Victorii Aveyard o tym samym tytule. 


"Prawda się nie liczy. Liczy się tylko to, w co ludzie wierzą" 

Książka sama w sobie nie jest oryginalna. Znający trylogię Igrzysk Śmierci zauważą tutaj duże podobieństwo. Nastolatka walcząca z zepsutym systemem, to już było. Dlatego też  biorąc pod uwagę, że podobna historia już kiedyś powstała to wielu czytelników będzie po prostu rozczarowana czytając serię Czerwona królowa. 

No dobrze skupmy się na fabule. Ciekawa, dużo zwrotów akcji, nie ma czasu na nudę. Autorka nie traci rozdziałów by wprowadzić czytelnika w świat bohaterów. Bardzo szybko zostajemy przeniesieni w samo centrum akcji, która nie zwalnia ani na chwilę co przyciąga czytelnika jeszcze bardziej. Głównym aspektem poruszonym w książce jest problem walki rebeliantów z ustrojem. Ale spokojnie pojawiają się także wątki poboczne m in. wątek miłosny podobnie jak w Igrzyskach śmierci. Dlatego, jeśli polubiliście IŚ to Czerwona Królowa także skradnie Wasze serce i po pierwszym tomie sięgnięcie po kolejne.

Pozdrawiam i do przeczytania.

You Might Also Like

0 komentarze

Kamila K.. Obsługiwane przez usługę Blogger.

Archiwum bloga

Prawa Autorskie

Wszystkie publikowane na blogu zdjęcia oraz treści są mojego autorstwa. Jeśli jest inaczej wyraźnie to zaznaczam.
Nie zezwalam na ich kopiowanie bez mojej zgody.

Jeśli chcesz skopiować coś z bloga proszę o kontakt - e-mail: wtrampkachdocelu@gmail.com lub w komentarzach pod postem.