czwartek, 26 kwietnia 2018

Trupia Farma. Sekrety legendarnego laboratorium sądowego, gdzie zmarli opowiadają swoje historie. Bill Bass, Jon Jefferson

Profesor antropologii sądowej - Bill Bass i pisarz oraz dokumentalista telewizyjny - Jon Jefferson stworzyli niezwykłą pozycję. Książkę,  którą z pewnością nie pogardzi żaden wielbiciel seriali "Kości" czy "CSI - Kryminalne zagadki". Pierwsza książka z serii Trupia Farma, zdania o niej są podzielone, ale jaka jest prawda? 
O tym przeczytacie poniżej.


Trupia farma - Niezwykła propozycja, pełna humoru, ciekawostek i spraw kryminalnych. Kolejna pozycja do której zabierałam się jak pies do jeża, a gdy w końcu wzięłam się za czytanie pochłonęła mnie w całości. Napisana zrozumiałym i przystępnym dla każdego językiem. Wszystkie sformułowania medycyny wyjaśnione są na końcu książki, także każdy bez wyjątków po przeczytaniu Trupiej Farmy będzie się czuł mądrzejszy.

Przyznaję początkowo miałam wrażenie, że wplecione w całość wspomnienia profesora Billa Bassa są zbędne, ale po trzecim rozdziale to złudzenie minęło, a sama książka wciągnęła. Każdy rozdział to osobna sprawa, więc praktycznie przez cały czas jesteśmy w centrum wydarzeń. Krótko mówiąc, autor nie daje Nam nawet na chwilę przysnąć. 

Myślę, że duży odsetek czytelników sięgających po ową pozycję spodziewa się książki poświęconej głównie Ośrodkowi Antropologii Sądowej "Trupia Farma" i zagadkom kryminalnym. Rzeczywistość jest nieco inna, gdyż w książce znajdziemy wspomnienia założyciela Trupiej Farmy, ale spokojnie są one zabarwione humorem, także nie powinno być rozczarowań (sama niejednokrotnie śmiałam się podczas czytania TF).

Pozdrawiam i do przeczytania.

poniedziałek, 16 kwietnia 2018

"Córka króla moczarów" - Karen Dionne

Uwielbiam thrillery. Miałam nadzieje, że dzisiejsza "gwiazda" nie tyle mnie wciągnie, ale po prostu będę ją z przyjemnością czytać. Niestety Córka Króla Moczarów, bo o tej książce mowa, wywołała u mnie mieszane uczucia. Spodziewałam się całkowicie czegoś innego po tej pozycji, ale czy się zawiodłam? 
O tym w dalszej części tekstu.


Powieść Karen Dionne to historia widziana oczami dorosłej kobiety, która w wieku dwunastu lat dowiaduje się, że jej "cudowne" życie pod kontrolą zaborczego ojca jest jednym wielkim kłamstwem. Prawda okazuję się na tyle bolesna, że nastoletnia Helena, długo nie może uwierzyć, że przez lata wraz z matką była więziona przez własnego "kochającego" ojca na mokradłach. 

Pewnego dnia jednak mydlana bańka pęka i Helena z matką uciekają... z nadzieją, że ich koszmar na dobre się skończył. Porywacz, gwałciciel i kochający tatuś w jednej osobie trafia do zakładu karnego. Niestety po kilkunastu latach koszmar powraca, gdy ojciec ucieka z więzienia.
Rozpoczynają się poszukiwania i pościg córki za ojcem...

"Córka króla moczarów" autorstwa Karen Dionne polecana przez wiele osób, również znanych. Reklama w mediach, umieszczana nawet na przystankach autobusowych musiała sporo kosztować, ale czy ta cała medialna otoczka równoznaczna jest z genialną treścią? Niestety nie. 

Pozycja bardzo mnie rozczarowała. Oczekiwałam trzymającego w napięciu thrillera psychologicznego, dla którego zarywałabym noce. Ostatecznie czytelnik otrzymuje (oczywiście moim zdaniem) pasmo rozczarowań. Ponad trzysta stron zbędnych opisów i przewidywalnych rozwiązań.


Pozdrawiam i do przeczytania.

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia