czwartek, 7 czerwca 2018

"Kredziarz" - C. J. Tudor

"Każdy ma coś na sumieniu,
a dzieci nie zawsze są niewinne."

Jak wiecie chętniej sięgam po pozycję debiutantów, niż kolejne powieści znanych już autorów. Bywa różnie raz się zawiodę, raz jestem zachwycona i czekam na kolejne dzieła. A jak było tym razem? Czy "Kredziarz" autorstwa C. J. Tudor zachwycił czy okazał się porażką literacką?


Małe miasteczko i mroczne tajemnice z przeszłości, czy to dobry pomysł na thriller? 
Tak! To doskonały pomysł. Akcja powieści prowadzona jest dwutorowo. Autorka zgrabnie przenosi Nas między teraźniejszością czyli wydarzeniami roku 2016, a rokiem 1986, kiedy to wszystko się zaczęło. A zaczęło się niewinnie, od wspólnych rowerowych przejażdżek grupki przyjaciół. Niestety, nie dla każdego dziecka dzieciństwo jest beztroskie. Czasem dzieci wchodzą w dorosłość z bardzo dużym bagażem życiowym i tak jest w tym przypadku. Bohaterowie zmagają się z traumatycznymi wydarzeniami z przed trzydziestu lat. Dorosłe życie komplikuję się z dnia na dzień, gdy wszystkie wspomnienia zaczynają powracać, a każdy dzień to walka by rozwiązać niezamknięte sprawy z dziecięcych lat.

Nie tylko wielbiciele kryminałów będą zachwycenia. Książka na prawdę wciąga. 


Pozdrawiam i do przeczytania.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia