niedziela, 1 grudnia 2019

"Piąta ofiara" - J. D. Barker

"Czwarta Małpa" autorstwa J. D. Bakera długo zbierała kurz czekając na stosie hańby bym w końcu ją przeczytała. Jak wiecie z recenzji okazała się miłą niespodzianką. Dlatego też, gdy tylko na polskim rynku czytelniczym pojawiała się druga część trylogii pt. "Piąta ofiara" nie czekałam ani chwili, gdy dowiedziałam się, że może do mnie trafić.


Nie byłabym sobą, gdybym nie wspomniała o wydaniu. Zdarza mi się wybierać książki oczami, ale tutaj nie wyobrażam sobie by "Piąta ofiara" mogła wyglądać inaczej. Kontynuacja #4MK utrzymana jest w uwielbianym przeze mnie minimalizmie. Biel z niebieskim i odbity na okładce ślad dłoni w pełni do mnie przemawia.

No dobrze, ale nie o okładce tutaj mowa przejdźmy do treści. Mam co do niej nieco mieszane uczucia. Autor świetnie utrzymuje klimat zbudowany w pierwszej części, nie pozwalając czytelnikowi, ani na chwilę odpoczynku. Ciągła akcja, nie pozwala się nudzić. Czytając historie Czwartej małpy wiele razy zdarzyło mi się całkowicie zatracić się i zapomnieć o codzienności. Książkę czyta się naprawdę rewelacyjnie, niestety pojawia się "ale". Zakończenie, druga część jest nieco dłuższa, a kończy się jakby za szybko. W momencie, gdy akcja naprawdę nabiera tempa. Część druga się kończy i pozostawia duży niedosyt. Osobiście jestem trochę rozdrażniona takim rozwiązaniem i na tą chwilę nie szczególnie mam ochotę czekać na zamknięcie sprawy Czwartej małpy.


Za możliwość przeczytania dziękuję portalowi https://www.jakkupowac.pl/.


Pozdrawiam i do przeczytania.

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia