niedziela, 29 marca 2020

"No pasa nada! Nic się nie dzieje. Kobiece oblicze Meksyku" - Beata Kowalik

Długo odkładałam recenzję tej pozycji, nie ze względu na to, że była to słaba książka, ale dla tego, że nie do końca wiedziałam jak się do tego zabrać. Owszem, wcześniej czytałam książki z gatunku literatura faktu, ale unikałam pisania recenzji owych pozycji, ponieważ bałam się (z resztą nadal się boję), że recenzje pozycji z tego gatunku nie będą obiektywne. Jednak tym razem postanowiłam, że recenzja powstanie. Dlatego bez dłuższego wprowadzenia zapraszam na moją (prawdopodobnie nie do końca obiektywną) recenzję książki Beaty Kowalik - "No pasa nada! Nic się nie dzieje. Kobiece oblicze Meksyku".


Książka pięknie wydana, ale napisana dla mnie trochę dziwnym językiem. Nie wiem, może to kwestia tego, że nie jestem przyzwyczajona do tego typu literatury, a może po prostu autorka pisała w sposób, który nie przypadł mi do gustu. Nie mniej jednak pomijając fakt, że książkę czytało mi się dziwnie to bardzo przyjemnie i szybko (ot taki paradoks). 

"No pasa nada! Nic się nie dzieje. Kobiece oblicze Meksyku" to pozycja kryjąca w swoim wnętrzu zbiór historii (nad) zwyczajnych kobiet. Czytając tą książkę często miałam wrażenie, że to co czytam jest czystą fikcją. Bo przecież nie można całe życie, żyć w strachu. Nie od dziś wiadomo, że Meksyk jest jednym z najniebezpieczniejszych państw świata, ale pomimo tych wszystkich wydanych książek, nagranych filmów nadal masa ludzi nie ma zielonego pojęcia lub nie dopuszcza do siebie myśli jak na prawdę wygląda życie w "raju". 

Tysiące kobiet, jeśli nie miliony każdego dnia walczą o życie, lepsze życie dla siebie i swoich dzieci. Niestety często ich wołanie o pomoc jest głuche. Kobiety nie mają w Meksyku, państwie mężczyzn żadnych praw, nie mają głosu, a nawet jeśli któraś odważy się zmienić swój los, przeciwstawić się mężczyznom to często żałuje takich kroków całe życie.

Książka to historię kobiet, różnych kobiet. Każda z nich jest cudowna i wyjątkowa. Niestety nie mają dostają pomocy od świata, często nawet od bliskich. I właśnie o nich jest ta książka to w pewnym sensie ich wołanie o pomoc, by coś zmienić. Może nie swoje życie, ale kto wie może za dekadę kobiety m in. w Meksyku będą miały lżejsze życie.

Pozdrawiam i do przeczytania.

niedziela, 22 marca 2020

"Dom na kurzych łapach" - Sophie Anderson

Na moim blogu raczej nie recenzuję pozycji dla dzieci głównie ze względu na fakt, iż mamą nie jestem, a tylko (a może aż) ciocią. Jednak w związku z akcją #zostanwdomu itp. stwierdziłam, że skoro rodzice spędzają czas z dzieciakami w domu to podrzucenie pewnej książki, właśnie dla dzieciaków nie będzie najgorszym pomysłem. Dlatego też przychodzę do Was z przyciągającą oko, (dokładnie tak książka dla srok) pięknie wydaną baśnią o przyjaźni i więzach rodzinnych. Oto i ona pozycja z kategorii książki dla dzieci

Serdecznie zapraszam do recenzji ,"Dom na kurzych łapach".


"Dom na kurzych łapach" magiczna baśń folklorystyczna, moim zdaniem jest to pozycja nie tylko dla najmłodszych, ale również dla tych nieco starszych czytelników. Piękna historia o poszukiwaniu swojej drogi w życiu, o dorastaniu i stawaniu z przeciwnościami losu twarzą w twarz. Opowieść pokazująca, że nie zawsze wszystko idzie po Naszej myśli i że, życie często rzuca Nam kłody pod nogi. 

Pozycja na prawdę pięknie wydana, czyta się ją przyjemnie i szybko. Dopasowana pod dzieciaki, nieco większa czcionka i większe niż zazwyczaj odstępy między linijkami, za to bardzo duży plus. 

Pozdrawiam i do przeczytania.

poniedziałek, 2 marca 2020

"Oddech w związkach. Oddychaj świadomie, kochaj pełniej" - Grzegorz Pawłowski

Oficjalnie się przyznaje, chciałam uciec od poradników, a raczej o ich recenzji. Cóż, znów nie wyszło. Po raz kolejny w ręce wpadła książka z gatunku poradniki.  Jak mam w zwyczaju podeszłam do niej z dużą ostrożnością - "Oddech w związkach. Oddychaj świadomie, kochaj pełniej" autorstwa Grzegorza Pawłowskiego bardzo miło mnie zaskoczyła.


Nim zaczęłam czytać przekartkowałam książkę pobieżnie i przyznam spodziewałam się innej treści. Przede wszystkim liczyłam na więcej analiz i zestawień, a tutaj niespodzianka... Mnóstwo ćwiczeń oddechowych, mających pozytywny wpływ na Nasze relacje z drugą osobą. 

Poradnik czytało mi się na prawdę przyjemnie i szybko. Znajdziecie w nim wiele dobrych rad, które jeśli tylko się na nie otworzy na prawdę mogą zdziałać cuda. Nie jest to książka dla każdego. To pozycja dla dojrzałego czytelnika i przede wszystkim z otwartym umysłem. Ponieważ pomimo, iż Nasz świat idzie ku postępowi to seks (dokładnie tak, w książce o nim przeczytacie) jest w dzisiejszych czasach często tematem tabu. 

Tak jak wspomniałam książkę polecam, ale czytelnikom dojrzałym.

Pozdrawiam i do przeczytania.

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia