niedziela, 17 maja 2020

"Dzieci Sendlerowej" - J. Mazzeo Tilar

Coraz częściej na blogu pojawiają się pozycję z gatunku literatura faktu i wiecie co nie przeszkadza mi to, a Wam? Mam cichą nadzieję, że nie. Bo polubiłam się z tym gatunkiem.

Mam wrażenie, że trochę spóźniłam się z tą recenzją, ale przez "Dzieci Sendlerowej" autorstwa J. Mazzeo Tilar nie potrafiłam przebrnąć. Była to dla mnie trudna książka. Nie ze względu, że trudno mi się ją czytało, wręcz przeciwnie to książka na jeden maksymalnie dwa wieczory. Po prostu temat jest trudny, a opisane w książce fakty powodowały u mnie konieczność odłożenia lektury by pomyśleć.


Mam przekonanie graniczące z pewnością, że każdy choć raz słyszał o Irenie Sendlerowej. Na pozór zwykła kobieta, a w oczach tysięcy, jeśli nie milionów ludzi bohaterka. Narażała własne życie by ratować ludzi. Nie wiem, czy ktoś w dzisiejszych czasach byłby skłonny do takich poświęceń.

Książka napisana przez amerykańską pisarkę, której Polacy powinni dziękować. Bo to właśnie dzięki niej, szersze grono mogło usłyszeć i dokładniej poznać historię niezwykłej kobiety.

Pozycję czytało się na prawdę dobrze. Ale tak jak wspomniałam już na wstępie, potrzeba czasem kilku wdechów czy odpoczynku by przejść dalej. Niezwykle wzruszająca i łapiąca za serce opowieść o cudownej kobiecie.

Pozdrawiam i do przeczytania.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia